Dziś 8 maja mija 50 lat od premiery "Let It Be", ostatniego albumu w oficjalnej dyskografii grupy „The Beatles”. Z tą premierą wiąże się też nowy film w reżyserii Petera Jacksona.

REKLAMA

Film dokumentalny od twórcy filmowej adaptacji "Władcy Pierścieni" nosi tytuł "The Beatles: Get Back", a jego premierę zaplanowano na wrzesień. Opowie o ostatnim roku działalności kultowego zespołu. Chodzi o czasy nagrywania albumu "Let It Be", a widzowie mają zobaczyć nigdy wcześniej niepublikowane filmy i usłyszeć nieznane piosenki.


Widać tu przyjaźń i miłość, które były między nami - mówi o filmie Paul McCartney, jeden z dwóch żyjących członków zespołu.

Dwunasty i ostatni album Czwórki z Liverpoolu znalazł się na szczycie list przebojów w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Jego powstawaniu towarzyszyły kontrowersje. Pod koniec 1968 roku, dwa lata po ostatnim koncercie Johna, Paula, George'a i Ringo, McCartney chciał, aby zespół ponownie wyruszył w trasę koncertową. Entuzjazm pozostałych muzyków grupy był zdecydowanie mniejszy, a napięcie w zespole rosło.

Album, na którym znalazły się takie utwory jak "Get Back", "The Long and Winding Road czy tytułowe "Let It Be", został ostatecznie wydany 8 maja 1970 roku. W tym samym miesiącu ukazał się też film dokumentalny "Let It Be", za który Beatlesi otrzymali Oscara w kategorii najlepsza muzyka z piosenkami.

Z okazji 50. rocznicy powstania legendarnej płyty jeszcze w tym roku 4 września ma odbyć się premiera filmu "The Beatles: Get Back" autorstwa nowozelandzkiego reżysera Petera Jacksona. Ma się w nim znaleźć materiał z kontrowersyjnych sesji "Let It Be" w Twickenham i Apple Studios. Będzie można zobaczyć także legendarny występu Czwórki z Liverpoolu na dachu Apple Records 30 stycznia 1969 roku.