Madonna, supergwiazda muzyki pop, nie przestaje szokować. Jej najnowszy teledysk do piosenki z płyty "Music" nie nadaje się do publicznej prezentacji. Tak przynajmniej uznały stacje muzyczne, które w związku z tym pokazały wideoklip tylko raz wczoraj późnym wieczorem.
Tym razem Madonna chce nas zaszokować nie seksem, ale brutalnością. Wideo wyreżyserowane przez jej męża (Guy Ritchie), specjalistę od mocnych filmów, opowiada o kobiecie, która być może została zgwałcona i odreagowuje złość oraz upokorzenie. Jak oświadczyła rzeczniczka Madonny akcja w filmie jest bardzo brutalna. Kończy się wypadkiem samochodowym, jednak to widz ma ocenić czy bohaterka w nim ginie, czy też nie. Brutalność ma tu jednak przemawiać przeciwko przemocy. Jak oświadczył sam Guy Ritchie odpowiedzi na wszystkie pytania zawarte w filmie należy szukać w greckiej mitologii.
00:35