Narkotyki, marihuana i lekarstwa wydawane na receptę. Justin Bieber trzeźwieje w areszcie w Miami Beach, a sprawa zatrzymania idola nastolatek to jeden z najważniejszych tematów za Oceanem. Przed budynkiem aresztu tłumy dziennikarzy czekają, aż gwiazdor zostanie wypuszczony za kaucją, która zostanie ustalona prawdopodobnie jeszcze dziś.

REKLAMA

Dochodzi coraz więcej informacji o tym, jak przebiegało zatrzymanie Justina Biebera. Wiadomo, że niecenzuralne słowo na F w języku angielskim w czasie zatrzymania padało wiele razy. Krzyczał na policjantów, obrażał ich, stawiał opór.

Show odstawił także w komisariacie, kiedy robiono mu zdjęcia do dokumentacji. Uśmiechał się i pozował.

19-letni piosenkarz, bożyszcze nastolatek, trafił do miejscowego aresztu w Miami Beach. Media w USA mówią już o upadku gwiazdy. Od wielu miesięcy prasa informowała o jego wybrykach. Zwłaszcza o szaleńczej jeździe samochodem.

Nad ranem został zatrzymany właśnie pod zarzutem nielegalnych wyścigów oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających.

Wiadomo, że nad ranem wyszedł z lokalu, wsiadł do żółtego Lamborghini i ruszył z piskiem opon. W drugim samochodzie - czerwonym Ferrari - siedział jego kolega. Ulice Miami Beach posłużyły im jako tor wyścigowy. Świadkowie mówią, że ludzie w popłochu uciekali.

(j.)