Niemiecki laureat literackiej Nagrody Nobla Guenter Grass powiedział w wywiadzie dla dziennika "Passauer Neue Presse", że prawdopodobnie zabraknie mu czasu, by napisać kolejną powieść. Zamiast tego rysuje i pracuje nad krótszymi tekstami.

REKLAMA

Mam teraz 86 lat. Nie sądzę, bym zdołał jeszcze napisać powieść - powiedział Grass. Mały fragment wywiadu redakcja opublikowała w niedzielę na stronie internetowej. Cała rozmowa ukaże się w wersji drukowanej w poniedziałek.

Pochodzący z Gdańska pisarz wyjaśnił, że jego stan zdrowia nie pozwala na planowanie działań na pięć bądź sześć lat naprzód, co jest warunkiem podjęcia prac dokumentacyjnych przed powstaniem nowej powieści. Zastrzegł zarazem, że całkowite zaprzestanie pisania "nie wchodzi w rachubę". Ujawnił, że ostatnio wrócił do rysowania i dzięki tej kreatywnej działalności zaczął też pracę nad krótszymi tekstami.

Grass należy do najbardziej płodnych twórców niemieckich. Sławę międzynarodową przyniosła mu tzw. gdańska trylogia - powieści "Blaszany bębenek" (1959), "Kot i mysz" (1961) i "Psie lata" (1963) - stanowiąca obrachunek z niemieckim faszyzmem. Na przełomie lat 60. i 70. zaangażował się w politykę pojednania z Polską, popierał politykę wschodnią kanclerza Willy'ego Brandta. W autobiograficznym utworze "Przy obieraniu cebuli" przyznał się do służby w Waffen-SS.

Ostatnio zbulwersował opinię publiczną dwoma poematami, w których atakował politykę Izraela i bronił Grecji, niesprawiedliwie jego zdaniem traktowanej przez największe kraje UE. W 1999 roku Grass otrzymał literacką nagrodę Nobla.

(mal)