"Książę Szaranek" - tak brzmi w gwarze wielkopolskiej tytuł najpopularniejszego dzieła Antoine de Saint-Exupery’ego. "Małego Księcia" w tłumaczeniu znawcy i popularyzatora gwary poznańskiej Juliusza Kubla opublikowało wydawnictwo Media Rodzina.

REKLAMA

Przekład ma służyć popularyzacji gwary poznańskiej, która nie jest bardzo znana, a według Juliusza Kubla, warta przypomnienia: My, poznaniacy trochę się jej wstydzimy, stąd wiele osób nie wie nawet, że mamy gwarę i że jest ona aż tak bogata. Uznałem, że tłumaczenie powiastki filozoficznej, w dodatku z elementami poetyckimi, na gwarę, która jest nacechowana tendencją do zgrubiania, może przynieść efekty zaskakujące, niespodziewane. Kiedyś podjąłem się tłumaczenia fragmentu Biblii i poniosłem porażkę. Naszej gwarze brak jest stosownej delikatności - ale z ciekawości spróbowałem".

Do pracy nad tłumaczeniem przekonały go dzieci, które bardzo dobrze odebrały pierwsze rozdziały książki Antoine'a de Saint-Exupery'ego: Mimo, że tłumaczenie było, moim zdaniem, wierne i piękne, bez żadnego zamiaru satyrycznego i chęci wywołania śmiechu, dzieciaki turlały się po podłodze, śmiejąc się nie wiadomo z czego. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że moja praca ma sens - powiedział.

"Szaranek" to gwarowe określenie małego chłopca. Najsłynniejszy cytat z "Małego Księcia" w wersji gwarowej przypomina: "Dobrze się widzi aby sercym. To co jezd nojwożniejsze, jezd do ócz nie do zobaczynio".

Dla tych, którzy do tej pory nie mieli kontaktu z poznańską gwarą, wydawnictwo przygotowało audiobook i słowniczek najpotrzebniejszych wyrazów.

(ag)