Największe Targi Książki w Polsce coraz śmielej atakują producenci e-booków. 2-3 lata temu były to pojedyncze stoiska, teraz w Krakowie mają już całą halę. Pojawiło się także dające do myślenia hasło "Przyszłość jest bez kartek".

REKLAMA

Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM
Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma ponad 500 wystawców / Maciej Grzyb / RMF FM

Na otwartych dzisiaj Targach swoje stoiska ma 535 wystawców. Czytelnicy w ciągu 4 dni będą mogli spotkać także 400 pisarzy. Motywem spotkania miłośników książek są słowa Umberto Eco "Nie myśl, że książki znikną". Pojawiło się jednak konkurencyjne hasło: "Przyszłość jest bez kartek". Można się na nie natknąć w hali poświęconej e-bookom. W tej części jest również bookcafe, gdzie można wypożyczać elektroniczne książki.

Zauważyłam, że osoby czytające książki bardzo chętnie przerzucają się na książki elektroniczne, ponieważ mogą stworzyć sobie w małym urządzeniu nieskończenie wielką bibliotekę, którą można zabrać w podróż czy do szkoły. A przyszłość może być bez kartek, jak wytniemy wszystkie drzewa - wtedy pozostanie nam tylko digitalizacja treści - mówi Magdalena Daniel z firmy zajmującej się sprzedażą e-booków.

Niektórzy mają jednak zupełnie inne zdanie. Nigdy nic nie zastąpi książki - twierdzi krakowski pisarz i dziennikarz Leszek Mazan. I przypomina, że kiedy powstało radio wróżono szybki upadek prasy, gdy powstała telewizja miało umrzeć kino, tymczasem wszystkie te instytucje istnieją obok sobie. Myślę, że do samolotu będziemy brali wersję elektroniczną. Ale tak żeby sobie siąść w fotelu i czytać, albo na ławce, to musi być tradycyjna książka - podsumowuje Mazan.