„Harry Potter i Insygnia śmierci” - taki tytuł będzie miał siódmy tom powieści o młodym czarodzieju. Książka J.K. Rowling nosi angielski tytuł "Harry Potter and the Deathly Hallows". To właśnie tłumaczenie tytułu wzbudzało wśród fanów książki duże emocje.

REKLAMA

Ostateczną wersję tytułu ustalono w ostatnich dniach. Dotąd funkcjonowały robocze wersje przekładu drugiej części oryginalnego tytułu "Harry Potter and the Deathly Hallows" - "śmiertelne relikwie", "śmiertelne insygnia".

Wszyscy tłumacze ostatniego tomu mieli problem z tytułem, ponieważ nawet w języku angielskim słowo „hallows” jest rzadko używane; oznacza coś świętego. W powieści odnosi się ono do trzech magicznych przedmiotów, które zgromadzone razem, zapewniają właścicielowi władzę nad śmiercią.

Ostatnia część opowieści o małym czarodzieju będzie drugim co do długości tomem sagi w polskim przekładzie. Pierwszeństwo należy do piątego w kolejności "Zakonu Feniksa", który liczy ponad 900 stron. Tom ostatni będzie miał około 800 stron. Jednocześnie z premierą książki ukaże się audiobook z jej nagraniem. Podobnie jak w poprzednich tomach lektorem będzie Piotr Fronczewski.

Seria o Harrym Potterze bije wszelkie dotychczasowe rekordy o wielkości nakładów. Szacuje się, że na całym świecie ukazało się już 400 mln egzemplarzy wszystkich tomów serii, którą przełożono już na 50 języków (w tym - łacinę). W Polsce po publikacji ostatniego tomu serii zbliżymy się do liczby 5 mln wydrukowanych książek.