Wokalistka Brathanków pokazuje solowy projekt. Zobaczcie i posłuchajcie "Wracaj.com"!

Wtorek, 10 listopada 2015 (19:17)

"To, że odważyłam się na realizację odrębnego projektu, nie jest wynikiem niekomfortowej sytuacji w zespole. Własny projekt od zawsze był moim marzeniem, które powoli mi się spełnia" - mówi RMF FM wokalistka zespołu Brathanki Aga Dyk. W sieci ukazał się właśnie klip do jej solowego utworu "Wracaj.com". Zobaczcie!

"Wracaj.com" to drugi - po "Creme Brulee" - singiel Dyk, promujący jej planowany na początek przyszłego roku solowy album. Płyta ma być utrzymana w klimacie retro, a traktować będzie o temacie aktualnym zawsze i pod każdą szerokością geograficzną - miłości i zawirowaniach na linii Wenus - Mars.

O jednym z takich zawirowań opowiada "Wracaj.com". To przymusowa rozłąka dwojga ludzi, związana często z czynnikiem finansowym - wyjaśnia Aga Dyk. Życie na odległość nie jest łatwą sprawą. Do codzienności wkradają się niepewność, zazdrość, tęsknota, samotność - dodaje.

Jak mówi, "takie uczucia trapią bohaterkę teledysku, która po ciężkim dniu pracy w domu nie umie poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością". Szlagwort autorstwa Michała Zabłockiego "Mam na głowie psa kota i cały dom/www.wracaj.com" oddaje stan psychiczny bohaterki. W teledysku objawia się to omamami czy wizjami związanymi z ukochanym - opowiada. 

Klip do "Wracaj.com" nawiązuje do pierwszego singla Dyk "Creme Brulee" - powstał zresztą również w Poznaniu u "Panów Trzech", czyli Pawła Deski i Dominika Sydowa. Teledysk do "Wracaj.com" jest kontynuacją losów kelnerki, czyli głównej bohaterki w teledysku do "Creme Brulee". Oba klipy się uzupełniają, tworzą spójną całość - mówi wokalistka.

Ciekawostką jest "występ" w teledysku jedynej działającej w Polsce windy Carla Flohra z początków XX wieku, prawdopodobnie najstarszej nad Wisłą. Windy przedsiębiorstwa Flohra obsługiwały swego czasu m.in. paryską wieżę Eiffla.

Od 2009 roku do chwili obecnej śpiewam w zespole Brathanki. Nagraliśmy wspólnie trzy płyty. To, że odważyłam się na realizację odrębnego projektu, nie jest wynikiem niekomfortowej sytuacji w zespole - podkreśla Aga Dyk. Własny projekt od zawsze był moim marzeniem, które powoli mi się spełnia. Pomogło mi w tym doświadczenie, którego nabrałam w Brathankach. Teraz wiem, w jakiej stylistyce chce się obracać i jaki charakter mają przybrać moje piosenki. Inną sprawą jest to, że spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy pomagają mi to realizować - podsumowuje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Edyta Bieńczak