Polska wersja szkockiej tragedii na otwarcie Festiwalu w Edynburgu

Sobota, 11 sierpnia 2012 (16:00)

Polska wersja "Makbeta" otworzy wieczorem teatralną część Międzynarodowego Festiwalu w Edynburgu. Reżyser Grzegorz Jarzyna przeniósł akcję szekspirowskiej tragedii na ogarnięty konfliktami Bliski Wschód.

Spektakl "Makbet" zostanie wystawiony w Lowland Hall - przestrzeni specjalnie zaadaptowanej przez festiwal, aby pokazać to wymagające technicznie przedstawienie. Dyrektor Międzynarodowego Festiwalu w Edynburgu Jonathan Mills wypatrzył polskie przedstawienie na pokazie w Nowym Jorku i od razu podjął decyzję, że wystawi je w Szkocji. Żadne miejsce na świecie nie jest bardziej odpowiednie do pokazywania tej sztuki, niż Szkocja - mówi RMF FM Mills. Wiele rzeczy, które opisuje Szekspir jest w pobliżu. Grzegorz Jarzyna umieścił tę historię we współczesnym świecie, na Bliskim Wschodzie. I to już nie jest tylko szkocka tragedia, ale uniwersalna opowieść o despocie, który jest okrutnym człowiekiem i ma wygórowane ambicje - dodaje Mills.

Spektakl może wzbudzić kontrowersje

Premiera pierwszej wersji spektaklu odbyła się w 2005 roku w Warszawie, w zburzonej dziś Hali Waryńskiego. Potem odbył się m.in. pokaz w Nowym Jorku. Przedstawienie grane jest niezwykle rzadko, bo jest wyjątkowo skomplikowane technicznie. Tu w Edynburgu przestrzeń jest najbardziej teatralna ze wszystkich, w jakich graliśmy to przedstawienie - mówi Jarzyna. Jest kameralna relacja z widzem, mimo, że scenografia jest wysoka 10 metrów i szeroka na 15 - dodaje reżyser. Jak podkreśla Jarzyna: Anglicy, Szkoci nie lubią Szekspira przywiezionego z zagranicy. Uważają, że powinno się go grać w oryginale. A tu nie dość, że jest po polsku, to jeszcze ten spektakl naszpikowany jest efektami, elementami show, to jest zupełnie inna konwencja, także na pewno spektakl wzbudzi jakieś kontrowersje.

Wyzwanie dla obsady

W spektaklu występują m.in. Aleksandra Konieczna, Jacek Poniedziałek, Michał Żurawski, a tytułową rolę gra Cezary Kosiński. Mamy takie polskie powiedzenie, że nie przywozi się drzewa do lasu. My to właśnie robimy - przywozimy szkocką tragedię do Szkocji - mówi aktor. Mamy też świadomość tradycji szekspirowskiej, jaka tutaj jest. To dla nas wielkie wyróżnienie. Jak spadać, to z wysokiego konia. Ten koń jest niezwykle wysoki, ale mam nadzieję, że się uda - dodaje Kosiński.

Spektakl "2008 - Makbet" publiczność będzie mogła oglądać do 18. sierpnia w ramach programu "Polska Arts".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta