Noblista Tomas Tranströmer stawiał na Zagajewskiego

Czwartek, 6 października 2011 (21:48)

Monica, żona tegorocznego laureata literackiej nagrody Nobla Tomasa Tranströmera przyznała, że podobnie jak wszyscy na całym świecie, mieli swoje typy. Byliśmy przekonani, że Adonis byłby w tym roku dobrze przyjęty. Ale są też inni poeci godni nagrody, Ko Un albo Zagajewski - powiedziała dziennikarzom żona Tomasa Tranströmera.

On sam się nie wypowiada. Na początku lat 90. przeszedł wylew. W jego imieniu mówi żona. I to ona zdradziła, że mąż "od jakiegoś czasu pracuje nad kilkoma drobnostkami".

Tomas Tranströmer, tegoroczny laureat literackiej nagrody Nobla, uznawany jest za najwybitniejszego żyjącego szwedzkiego poetę. W noblowskich typach pojawia się od 20 lat. Szwedzka Akademia uhonorowano go za "zwięzłe, przejrzyste obrazy, które dają nam świeży dostęp do rzeczywistości". Nobel zasłużony, oczekiwany, przyznany za wartości literackie, a nie z powodów politycznych - takie komentarze pojawiły się w prasie na całym świecie.

Pierwszy zbiorek "17 wierszy" Tomas Tranströmer opublikował w 1954 roku. Tom poezji został uznany w Szwecji za jeden z najbardziej interesujących debiutów dekady. W kolejnych tomikach poeta opisywał m.in. swoje podróże po Bałkanach, Hiszpanii i Afryce. Tegoroczny noblista jest też tłumaczem. Przekładał na szwedzki m.in. wiersze Czesława Miłosza.

W Polsce ukazały się takie zbiorki wierszy jak m.in. "Moja przedmowa do ciszy" (1992), "Muzeum motyli" (1994), "Gondola żałobna" (1996), "Późnojesienny labirynt" (1997), "Niebieski dom" (2000), "Podsłuchany horyzont" (2005).

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Joanna Potocka

RMF/PAP