Minister kultury chce połączyć dwa gdańskie muzea zw. z II wojną światową

Sobota, 16 kwietnia 2016 (21:32)

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 mają zostać połączone. To powrót do starej koncepcji - stwierdza minister kultury Piotr Gliński. To chęć likwidacji Muzeum II Wojny Światowej - ocenia dyrektor tej placówki prof. Paweł Machcewicz.

Podpisane przez ministra kultury obwieszczenie o zamiarze połączenia Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - utworzonego zarządzeniem z dnia 1 września 2008 r. oraz działającego w tym samym mieście Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - utworzonego na podstawie zarządzenia z 22 grudnia 2015 r., zostało zamieszczone w piątek w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej resortu kultury.

Minister Gliński mówiąc o wydaniu przez resort obwieszczenia o zamiarze połączenia Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku, powiedział, że "to muzeum powstawało jako muzeum Westerplatte". Powracamy do starej koncepcji - podkreślił.

Chcemy, żeby profil tego muzeum był bardziej związany z tym co jest charakterystyczne dla Gdańska, czyli z Westerplatte i wojną obronną 1939 roku. Oksywie, Poczta Gdańska, Hel, kojarzą się ze wspaniałą postawą polskiej armii we wrześniu 1939 roku i z wojną obronną - powiedział Gliński.

Połączenie - dodał - doprowadzi do utworzenia Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939 roku. Przyczyną połączenia jest zapewnienie efektywności działań. Nie ma sensu, żeby działały dwa muzea w tym samym mieście o tym samym profilu - powiedział minister.

Dodał że w ciągu trzech miesięcy zapadną decyzje m.in. o obsadzie kierowniczej połączonej placówki.

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prof. Machcewicz powiedział, że "jest zdumiony formą a także treścią" obwieszczenia resortu kultury.

Jest dla mnie czymś niebywałym i niespotykanym, że minister kultury obwieszcza chęć połączenia dwóch placówek, a de facto likwidacji wielkiej istniejącej placówki tuż przed jej otwarciem i jakby zapowiada, że zostanie ona wchłonięta przez placówkę, która została dopiero powołana czyli przez Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - powiedział Machcewicz dodając, że on sam poznał treść obwieszczenia w piątek wieczorem poinformowany przez osobę, która przypadkiem trafiła na nie w internecie.

Machcewicz podkreślił, że Muzeum II Wojny Światowej jest już prawie gotowe.

Do końca roku ma się skończyć budowa, a otwarcie planujemy na początek przyszłego roku. Produkowana jest już wystawa główna placówki: jej elementy są już montowane - mówił.

Dodał, że jest dla niego niezrozumiałe, jak można "likwidować muzeum, które jest tuż przed otwarciem i decydować, że zostanie ono wchłonięte przez byt, który faktycznie jeszcze nie istnieje i który ma mieć dużo węższe zadania".

Jestem zdumiony, że rząd ogranicza rolę muzeum budowanego od lat z tak wielkim nakładem pracy i publicznych środków, które miało być polskim głosem we wszystkich najważniejszych sporach dotyczących II wojny i jej skutków, toczących się w Europie i na świecie - powiedział Machcewicz.

Mieliśmy pokazać światu polską perspektywę i doświadczenie wojny, przypomnę, że jednym z powodów powołania Muzeum II Wojny była chęć przeciwstawienia się deformowaniu historii przez te środowiska w Niemczech, które koncentrowały się na losie Niemców wysiedlanych po wojnie z Polski. Rezygnacja z Muzeum II Wojny oznacza dobrowolną marginalizację polskiego głosu w najważniejszych debatach historycznych - stwierdził.

Minister Gliński poinformował, że w poniedziałek chce się spotkać z dyrektorem Machcewiczem. Mam do niego pytanie: czy uważa, że budowa Muzeum II Wojny Światowej za 500 mln zł jest w porządku wobec sytuacji, gdy Muzeum Historii Polski było niebudowane? Gdzie tutaj jest logika? - powiedział szef resortu kultury.

Zamiar utworzenia w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej ogłosił w 2007 r. ówczesny premier Donald Tusk. 1 września 2009 r., w trakcie uroczystości na Westerplatte, podpisano akt erekcyjny, a prace przy budowie placówki ruszyły w sierpniu 2012 r. Pierwotnie na ten cel polski rząd - w ramach wieloletniego programu, zarezerwował 358 mln zł. Z czasem suma ta została powiększona do około 449 mln zł.

 (j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura