Bożyszcze Bollywood kręci w Warszawie

Środa, 9 kwietnia 2014 (14:01)

11 kwietnia rozpoczną się zdjęcia do pierwszej w historii Warszawy indyjskiej megaprodukcji zatytułowanej "Kick". W projekcie biorą udział supergwiazdy kina indyjskiego, w tym bożyszcze setek milionów fanów - Salman Khan.

"Kick" w Warszawie
Zdjęcia, które zaplanowano w Polsce, będą należały do najtrudniejszych w całym przedsięwzięciu. Pełne napięcia, widowiskowe sceny akcji i pościgów rodem z kina amerykańskiego, które realizowane będą w Warszawie, mają zaskoczyć wszystkich widzów, a przed wszystkim tych, którzy spodziewają się filmu w stylu Bollywood. Reżyserii i produkcji podjął się jeden z najbardziej znaczących ludzi indyjskiego przemysłu filmowego - Sajid Nadiadwala. "Kick" to utrzymana w konwencji dramatu sensacyjnego opowieść o trójce bohaterów, których losy krzyżują się w stolicy europejskiego kraju - w Warszawie. U boku Salmana Khana wystąpią także inne wielkie osobowości kina indyjskiego - Randeep Hooda, Jacqueline Fernandez oraz Nawazuddin Siddiqui. Główne i jednocześnie najbardziej spektakularne sceny filmu kręcone będą w samym Centrum Stolicy oraz w jego okolicy. Indyjskich i polskich filmowców będzie można spotkać m.in. pod Pałacem Kultury i Nauki, na Moście Gdańskim, ulicach: Marszałkowskiej, Pięknej i Placu Konstytucji oraz na obrzeżach miasta. Początkowo autorzy rozważali umieszczenie głównej akcji filmu w Londynie. Jednak ostatecznie zwyciężyła Warszawa, jako miasto wnoszące więcej świeżości, dające więcej inspiracji oraz przestrzeni dla twórczej kreatywności. Film Polska Productions realizuje polską część produkcji.
"Królowa Pik" we Wrocławiu
Na początku kwietnia na wrocławskim Rynku i okolicznych uliczkach kręcono finałową scenę "Królowej Pik", musicalu dokumentalnego w reżyserii Agnieszki Zwiefki. Producentem filmu jest firma Chilli Production, a koproducentem Odra-Film. Film opowiada historię 10-letniej Denisy, głuchoniemej dziewczynki z romskiego koczowiska, która zafascynowana jest kinem Bollywood. Realizowana we Wrocławiu finałowa scena filmu konwencją nawiązywała do bollywoodzkich scen tanecznych. Została przygotowana z dużym rozmachem: wzięło w niej udział stu profesjonalnych tancerzy oraz romskie dzieci, a filmowano ją między innymi z potężnych wysięgników i dronów latających nad Rynkiem.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

Katarzyna Sobiechowska-Szuchta