Al Jarreau czuje się lepiej

Sobota, 24 lipca 2010 (06:47)

Ustabilizował się stan zdrowia słynnego amerykańskiego wokalisty jazzowy'ego Ala Jarreau - poinformowały wczoraj wieczorem media we Francji. 70-letni jazzman od czwartku znajduje sie szpitalu w Gap we francuskich Alpach po tym, jak zasłabł w czasie koncertu.

Strona internetowa "Le Figaro" podała, powołując się na dyrekcję szpitala w Gap, że artysta "czuje się lepiej", jest przytomny i oddycha bez respiratora. Z kolei współpracownicy jazzmana przekazali, że po kilku dniach rekonwalescencji, 29 lipca ma on wznowić swoje tournée. Będzie musiał jednak odwołać trzy koncerty z zaplanowanej na najbliższe dni trasy koncertowej po Niemczech.

Wybitnego artystę odwieziono w nocy z czwartku na piątek do szpitala w Gap zaraz po tym, jak zasłabł na scenie przed swoim koncertem w Barcelonnette w południowo-wschodniej Francji. Miał tam wystąpić podczas festiwalu "Dzieci jazzu". Jak podano wczoraj przed południem, po przywiezieniu do szpitala Al Jarreau był w stanie krytycznym i musiano go reanimować.

Al Jarreau (właściwie Alwyn Lopez Jarreau) uważany jest za jednego z największych współczesnych wokalistów. Otrzymał do tej pory siedem prestiżowych nagród muzycznych Grammy w różnych kategoriach: oprócz jazzu - także pop i R&B.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kultura

RMF24.pl on Facebook