Pijany ukraiński kierowca na kilka godzin sparaliżował ruch na drodze krajowej nr 31 w Słubicach. Mężczyzna jechał ciężarówką pod prąd, porozbijał barierki, uszkodził znaki drogowe, a później uderzył w drzewo. Informację o incydencie dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

REKLAMA

Około godziny 5:40 policja dostała zgłoszenie o podejrzanie jadącej ciężarówce. Kierowca, który jechał za nią, relacjonował, że tir jedzie slalomem, porusza się od jednej krawędzi drogi do drugiej. Samochód demolował napotkane na swojej drodze znaki drogowe i barierki ochronne.

Rajd przez Słubice zakończył się, gdy na wysokości ulicy Wojska Polskiego ciężarówka uderzyła w drzewo. Jej kierowca - pijany 47-latek z Ukrainy trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Ze względu na wczesną porę pijany rajd Ukraińca nie zakończył się gorzej. Mężczyzna nie potrącił nikogo i nie uszkodził żadnych pojazdów.