Ogromny pożar składu opon w Raciniewie

Piątek, 13 listopada 2020 (18:30)
Aktualizacja: Sobota, 14 listopada 2020 (07:13)

Około 170 strażaków walczy z pożarem składowiska opon w Raciniewie w woj. kujawsko-pomorskiem. Ogień pojawił się w piątek wieczorem. Informację o zdarzeniu utrzymaliśmy od naszego słuchacza na Gorącą Linię RMF FM. Wójt gminy Unisław Jakub Danielewicz poinformował, że składowisko jest nielegalne. Apeluje także do mieszkańców o zostanie w domach i pozamykanie okien. Dogaszanie pożaru może potrwać nawet kilka dni.

Pożar składu opon w Raciniewie /Gorąca Linia RMF FM

W akcji gaszenia ognia biorą udział strażacy z niemal całego powiatu. Łunę ognia widać z bardzo dużych odległości. Według relacji osób zamieszkujących okoliczne miejscowości pożar można dostrzec nawet stojąc kilka kilometrów dalej. 

To duży pożar składowiska opon w Raciniewie k. Unisławia. Obok znajdują się inne zakłady. Teren jest gęsto zabudowany - powiedział w rozmowie z Polską Agencją PrasowąTomasz Guzek rzecznik prasowy KP PSP w Chełmnie. Nie ma informacji o poszkodowanych w pożarze. 

Za wcześnie jest także na wskazanie przyczyny pożaru - podkreślił rzecznik. 

Z ogniem walczą zastępy PSP i OSP z całego województwa, zastępy ratownictwa chemicznego i cysterny. Akcją dowodzi zastępca komendanta wojewódzkiego PSP. Zbudowaliśmy trzy magistrale wodne, budujemy kolejne, gdyż zaraz wyczerpią się zbiorniki naturalne - tyle idzie wody - przekazał rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP Arkadiusz Piętak. Z żywiołem walczy ok. 200 strażaków.

Na Gorącą Linię RMF FM otrzymaliśmy nagranie od naszego słuchacza ukazujące ogromną skalę pożaru. Wideo opublikowała także Ochotnicza Straż Pożarna z Unisławia. 

Sytuacja jest rozwojowa - powiedział nam Arkadiusz Piętak, rzecznik kujawsko-pomorskich strażaków. Składowisko ma ok. 1,5 ha. Opony palą się na obszarze ok. 700 metrów kwadratowych. 

Z ogniem na miejscu zmaga się ponad 170 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. 

Tomasz Guzek ze straży w Chełmnie przekazał, że skażenie powietrza w przypadku tego rodzaju pożaru jest bardzo duże. Według przedstawiciela PSP nie ma jednak konieczności ewakuacji mieszkańców pobliskich domów. 

Na szczęście wiatr nieco nam pomaga i kieruje ciemny dym w stronę pól, a nie domostw - stwierdził.

Obok płonącego składowiska jest stacja benzynowa

Wójt gminy Unisław Jakub Danielewicz poinformował, że obok płonącego w Raciniewie składowiska opon są dwie stolarnie, stacja benzynowa i zakład produkujący maseczki. 

Strażacy walczą z tym żywiołem, ale nie ma co ukrywać — spodziewaliśmy się, że tam może dojść do pożaru - podkreślił włodarz gminy.

Wójt gminy przyznał, że składowisko jest nielegalne, gdyż od dawna zwracano uwagę na to, iż jest za duże. Dodatkowo składujący opony przedsiębiorca był karany finansowo. Przyznał, że strażacy walczą z żywiołem z ogromnym poświęceniem. 

Sprawy toczą się we właściwych organach. Wczoraj złożyliśmy kolejne dokumenty do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Dziś w tym miejscu mamy pożar. Dzwonił do mnie wiceminister klimatu Jacek Ozdoba, który będzie zwracał się w poniedziałek do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, żeby osobiście nadzorował dochodzenie nad przyczynami tego pożaru - podkreślił Danielewicz.

Dodał, że na miejscu było wielu mieszkańców i gapiów. Władze gminy apelują do wszystkich o oddalenie się z tego miejsca z uwagi na toksyczność dymu. Mieszkańcom zaleca się zostanie w domach i pozamykanie okien.


Artykuł pochodzi z kategorii: Gorąca linia RMF FM

Kuba Kaługa

Katarzyna Wójcik

RMF24-PAP