Grochówka i kaczka, czyli polskie wojsko od kuchni

Wtorek, 1 września 2015 (21:51)

Co je żołnierz? Żołnierz je obrońcą ojczyzny - brzmi odpowiedź ze starego kawału. Ale żołnierska dieta to nie żarty. Podczas 23. Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, który 1 września rozpoczął się w Targach Kielce, obok nowoczesnego sprzętu, prezentowane są najnowsze technologie żywienia - w koszarach i na polu walki.

Grochówka nadal jest symbolem wojskowej kuchni, jak twierdzą wojskowi kucharze, ale do menu dołączyły ekskluzywne specjały, jak wołowina sous vide, czy kaczka na czerwonej kapuście.

Polski żołnierz ma dietę zbilansowaną w stosunku do wykonywanych przez siebie działań - mówi ppłk Dariusz Spychała z Wojskowego Ośrodka Badawczo-Wdrożeniowego Służby Żywnościowej - Każde danie musi spełniać odpowiednie normy i receptury, różne od kuchni cywilnej.

Na polu walki żołnierz częściej wykorzystuje zbilansowane racje żywnościowe, które mogą być używane w każdych warunkach. W takich pakietach znajdziemy na przykład nowoczesną żywność liofilizowaną.

mat. prasowy (j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Filmy