Zwycięzca ubiegłorocznego Giro d'Italia Ivan Basso przyznał się do udziału w aferze dopingowej Puerto i postanowił współpracować z prokuratorem antydopingowym Włoskiego Komitetu Olimpijskiego. Basso oświadczył w Mediolanie, że jego winą jest tylko "podjęcie próby dopingu".

REKLAMA

Deklaracja Basso stanowi przełom w jego sprawie. Dotychczas włoski kolarz zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z aferą. Nigdy nie brałem środków dopingowych ani nie robiłem autotransfuzji. Podjąłem próbę wzięcia dopingu w perspektywie Tour de France 2006 i jestem gotowy ponieść karę - powiedział Basso na konferencji prasowej, która wywołała ogromne zainteresowanie mediów.

Zawsze wygrywałem w sposób czysty. Mam zamiar wrócić do ścigania, robić to co kocham - podkreślił zwycięzca ubiegłorocznego Giro d'Italia dodając, że jego współpraca z Eufemiano Fuentesem, hiszpańskim lekarzem podejrzanym o "przygotowywanie krwi" dla kolarzy, była tylko "chwilą słabości", za którą gotów jest odpokutować. Basso zaznaczył również, że nic nie wie na temat innych sportowców zamieszanych w głośny skandal dopingowy w Hiszpanii.

Afera Puerto wybuchła 23 maja ubiegłego roku, gdy policja hiszpańska zatrzymała w Madrycie i Saragossie pięć osób, w tym doktora Fuentesa. W jego gabinecie zarekwirowano aparaturę do nasycania krwi tlenem, ponad dwieście pojemników z krwią i notatki z zaszyfrowanymi nazwiskami klientów.

Skutkiem afery było wycofanie w przeddzień ubiegłorocznego Tour de France kolarzy podejrzanych o współpracę z Fuentesem, w tym uchodzących za faworytów wyścigu Ivana Basso i Niemca Jana Ullricha. W skandal dopingowy miało być zamieszanych aż 58 kolarzy z czołowych ekip zawodowych. Korzystanie z usług Fuentesa udowodniono dotychczas, na podstawie badań porównawczych kodu genetycznego DNA, tylko Janowi Ullrichowi.