Prezydent Francji Emannuel Macron zapowiada bliskie porozumienie w sprawie zmian w umowie handlowej z Ukrainą. Mają one realizować wspólne postulaty Polski i Francji.

REKLAMA

Zmiany, o których wspominał francuski prezydent, to uwzględnienie roku 2021 przy wyliczaniu kwot na import z Ukrainy i włączenie pszenicy do listy ukraińskich artykułów objętych ograniczeniami.

Uważam, że nie jesteśmy daleko od porozumienia. Jest ono możliwe do znalezienia. To właśnie umożliwiłoby usunięcie wielu istniejących trudności nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach Europy i u nas we Francji - mówił Marcon. Dodał, iż ma "nadzieję, że w nadchodzących godzinach uda się to osiągnąć".

W środę 20 marca doszło do porozumienia z Parlamentem Europejskim w sprawie umowy o bezcłowym handlu z Ukrainą. Poszerzono wówczas listę ukraińskich artykułów rolnych objętych ograniczeniami ilościowymi o owies, kukurydzę, kasze i miód. Dzień później tekstu nie zaaprobowali jednak ambasadorowie UE, bo Polska i Francja uznały zapisy za niewystarczające.

Naszym życzeniem jest, abyśmy mogli w ciągu najbliższych godzin ponownie otworzyć tekst, znaleźć porozumienie i mieć spójny okres referencyjny (rok 2021r. - przyp. red.) i możliwość środków ochronnych w przypadku zbóż, które do tej pory nie istniały w umowie (chodzi o pszenicę - przyp. red.) - powiedział Macron podczas konferencji prasowej po szczycie UE.

Francuski prezydent bardzo zdecydowanie bronił postulatu wpisania roku 2021 do okresu referencyjnego.

Wolumeny importowe w niektórych kategoriach pomnożyły się przez 5 lub 10. To z tego powodu chcemy mieć okres odniesienia, który przyjmie rok 2021, ponieważ w 2023 wszystko poszybowało w górę - tłumaczył. Jak dodał, to jest "uczciwe" podejście i pozwala powiedzieć Ukrainie: "macie łatwy dostęp do rynku europejskiego do pewnego poziomu, który mniej więcej odpowiada temu, co było przed wojną".

Macron powiedział, że niektóre duże zachodnie firmy przeniosły się na Ukrainę i stamtąd eksportują żywność, nie mając obowiązku spełniania unijnych norm. Wyjaśniał również, że w przypadku pszenicy chodzi o możliwość aktywacji klauzul ochronnych - takich jak te, które Komisja Europejska zaproponowała już dla cukru, drobiu i jaj.