Australijska agencja bezpieczeństwa jądrowego ARPANSA ogłosiła, że dołącza do poszukiwań drobnej kapsułki zawierającej materiał radioaktywny. Kapsułka zaginęła kilka dni temu na pustkowiu. Agencja wysłała zespół ze specjalnym pojazdem, który jest wyposażony w przenośny detektor promieniowania.

REKLAMA

ARPANSA dodała, że australijska organizacja nauki i technologii jądrowej ANSTO również wysłała swoich specjalistów oraz sprzęt w celu pomocy w zlokalizowaniu kapsułki. Australijskie władze poszukują jej już od ponad tygodnia. Prawdopodobnie wypadła z ciężarówki, która przejechała około 1400 km przez stan Australia Zachodnia.

Kilkumilimetrowa kapsułka została przekazana przez przedsiębiorstwo wydobywcze Rio Tinto wyspecjalizowanemu przewoźnikowi. Rio Tinto przeprosiło w poniedziałek za zagubienie kapsułki.

Ciężarówka przewożąca kapsułkę przejechała z północy stanu Australia Zachodnia z miejscowości Newman do magazynu na przedmieściach Perth. Istnieją obawy, że kapsułka mogła utknąć w oponie innego pojazdu i znajduje się setki kilometrów od obszaru poszukiwań.

Mieszkańcom Australii Zachodniej powiedziano, aby trzymali się w odległości co najmniej pięciu metrów od kapsułki w przypadku jej znalezienia, ponieważ ekspozycja może spowodować oparzenia popromienne. Eksperci twierdzą jednak, że przejechanie obok kapsułki wiąże się ze stosunkowo niskim ryzykiem, podobnym do poddania się prześwietleniu rentgenowskiemu.