Zdaniem Stanów Zjednoczonych władze Arabii Saudyjskiej "nie osiągnęły jeszcze progu wiarygodności", jeśli chodzi o śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego - powiedział w piątek wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu USA.

REKLAMA

Nie sądzę, by z naszego punktu widzenia narracja Saudyjczyków (...) osiągnęła już próg wiarygodności czy odpowiedzialności - powiedział urzędnik, zastrzegając anonimowość.

We wtorek w swoją tygodniową podróż po krajach Bliskiego Wschodu wyruszy sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Uda się też do Rijadu, gdzie ma rozmawiać także o zabójstwie Chaszukdżiego, bestialsko zamordowanego w październiku w saudyjskim konsulacie w Stambule.

Jak zapewnił przedstawiciel Departamentu Stanu, "sekretarz jest w swoich kontaktach z Saudyjczykami bardzo konsekwentny", chcąc osiągnąć "odpowiedzialność i wiarygodność" w tej sprawie. Saudyjczycy powinni prowadzić wiarygodną narrację na temat tego, co się stało - powiedział urzędnik dziennikarzom. Pompeo chce, by zarówno sprawcy, jak i zleceniodawcy zabójstwa byli przez Saudyjczyków wskazani oraz by zastosowano właściwe kary - dodał.

W czwartek w Rijadzie ruszył proces w sprawie tego morderstwa; na ławie oskarżonych zasiadło 11 osób. Saudyjski prokurator generalny zażądał dla pięciu z oskarżonych o zabójstwo kary śmierci.

Chaszukdżi, krytyczny wobec władz w Rijadzie dziennikarz, który współpracował m.in. z amerykańskim "Wall Street Journal", został zamordowany w konsulacie w Stambule przez saudyjskich agentów. Choć Rijad początkowo twierdził, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem mężczyzny, ostatecznie przyznał, że doszło do zabójstwa, a ciało ofiary rozczłonkowano. Dotychczas nie wiadomo, co stało się ze szczątkami Chaszodżdżiego.

Saudyjskie władze utrzymują, że operacja, w wyniku której zamordowano Chaszukdżiego, przeprowadzona została poza kontrolą państwa; nadzorowana była przez dwóch urzędników, których później zwolniono ze stanowisk. Jednak przedstawiciele tureckich władz oraz m.in. CIA podejrzewają, że zabójstwo zlecił saudyjski następca tronu książę Muhammad ibn Salman. Również amerykański Senat przyjął rezolucję, w której uznał księcia Muhammada za odpowiedzialnego za śmierć Chaszukdżiego. Rijad zarzutom zaprzecza.

Opracowanie: