Trzech Polaków zostało zatrzymanych po wysadzeniu bankomatu Dolinie Demianowskiej na Słowacji. Po napadzie sprawcy uciekali przed policją. Padły strzały.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Trzech Polaków zostało zatrzymanych po spektakularnej próbie kradzieży z użyciem materiałów wybuchowych w Dolinie Demianowskiej na Słowacji. W czwartek, 12 marca, wczesnym rankiem doszło tam do eksplozji bankomatu.
Jak informuje Zuzana Šefčíková, rzeczniczka Okręgowej Dyrekcji Policji w Żylinie, tuż po wybuchu mieszkańcy natychmiast powiadomili służby. Na miejsce skierowano wszystkie dostępne siły - od jednostek patrolowych, przez śmigłowiec Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, aż po policyjne drony. Rozpoczął się pościg za podejrzanymi. Uciekali osobowym Audi.
W trakcie ucieczki sprawcy próbowali uniemożliwić pogoń. Rzucali na drogę tzw. "żelazne jeże", czyli kolczatki drogowe.
Policja kontynuowała pościg. Padły strzały ostrzegawcze. W końcu funkcjonariusze strzelili w tylne koło auta. Samochód wpadł w poślizg, uderzył w ogrodzenie domu i się zatrzymał. Trzech mężczyzn próbowało jeszcze uciekać, szybko zatrzymała ich jednak policja.
Zatrzymani to Polacy w wieku 46, 48 i 53 lat. Usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży, uszkodzenia mienia oraz napaści na funkcjonariusza publicznego. Dodatkowo 48-letni kierowca został oskarżony o stworzenie zagrożenia dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego podczas niebezpiecznej ucieczki.