Z dna rzeki Hudson wydobyto lewy silnik samolotu Airbus A320, który w czwartek 15 bm. przymusowo wodował na tej rzece w rejonie nowojorskiego Manhattanu. Kapitan samolotu decydując się na ten niezwykle trudny manewr, uratował życie wszystkich 155 osób na pokładzie.

REKLAMA

Silnik, który oderwał się od skrzydła samolotu w momencie wodowania, wydobyto z głębokości 20 metrów przy pomocy pływającego dźwigu, po ośmiodniowych poszukiwaniach i przygotowaniach. Eksperci z Narodowego Biura Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) natychmiast przystąpili do badania znalezionego silnika.

Może on dostarczyć ważnych informacji dotyczących przyczyn katastrofy. Zarówno kapitan samolotu jak i eksperci są zgodni, że nastąpiła ona w rezultacie zderzenia ze stadem ptaków, które zablokowały oba silniki maszyny.

Wcześniej, w prawym silniku maszyny a także na skrzydle i kadłubie odkryto ślady uszkodzenia spowodowanego przez miękkie ciałomateriału organicznego. Próbki materiału wysłano do analizy śladów DNA.