Na co najmniej 4 mld euro oszacowano wysokość szkód spowodowanych przez trzęsienie ziemi, do jakiego doszło w sierpniu br. w środkowych Włoszech. To pierwszy wstępny bilans, sporządzony w miesiąc po kataklizmie przez rząd. W wyniku trzęsienia zginęło 297 osób

REKLAMA

Służby nadal udzielają pomocy 3 tysiącom osób, z których 2,5 tys. wciąż przebywa w miasteczkach namiotowych. W najbliższych dniach, w związku z nadejściem jesiennego chłodu rozpocznie się ich demontaż, a ludzie pozbawieni dachu nad głową trafią do budynków, w których będą oczekiwać na nowe mieszkania. Ich budowa potrwa około 7 miesięcy - zapowiedziano podczas piątkowej konferencji prasowej w kancelarii premiera Matteo Renziego.

Odbudujemy wszystko tak, jak było wcześniej - zapewnił szef rządu. Podkreślił, że budynki, jakie zostaną wzniesione, wytrzymają trzęsienie ziemi o magnitudzie 6 i dzięki temu, jak dodał, "życie nie będzie więcej zagrożone".

Szef włoskiej Obrony Cywilnej Fabrizio Curcio mówiąc o wstępnym bilansie szkód zaznaczył, że 4 miliardy euro uważa się za minimalny próg. Jego zdaniem może on się podnieść, ponieważ wstrząs z 24 sierpnia spowodował zniszczenia nie tylko tam, gdzie zginęli ludzie, ale również w innych rejonach.

W okolicach miasteczek Amatrice, Accumoli, Arquata i Pescara del Tronto, gdzie straty są największe, ziemia wciąż drży. W ciągu miesiąca zanotowano tam ponad 11 tys. wstrząsów - podali sejsmolodzy.

(MN)