Francuska oficyna wydawnicza Fayard poinformowała, że planuje na 2016 rok krytyczne, opatrzone komentarzami wydanie "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. Wywołuje to gorące protesty środowisk żydowskich.

REKLAMA

31 grudnia wygasają prawa autorskie do "Mein Kampf", jakie ma niemiecki land Bawarii, co oznacza, że nie będzie mógł - jak do tej pory - blokować wydawania "Mein Kampf" na świecie. Zresztą w Niemczech, gdzie "Mein Kampf" jest od zakończenia wojny zakazane, krytyczne wydanie jest planowane na 1 stycznia.

Wydanie tej książki, która znalazła się w samym centrum historii XX wieku, będzie opatrzone aparatem krytycznym ze stronu rady naukowej złożonej z historyków francuskich i zagranicznych - podało wydawnictwo Fayard, nie zdradzając dokładnej daty publikacji. Tłumaczeniem ma się zająć dziennikarz i tłumacz Olivier Mannoni.

Przewodniczący zrzeszenia instytucji żydowskich we Francji CRIF, Roger Cukierman, plany wydawnictwa określił jako "katastrofę". W internecie można już teraz czytać tyle okropności. Co będzie, kiedy "Mein Kampf" stanie się książką do czytania w łóżku - powiedział.

Alain Jakubowicz z Międzynarodowej Ligi przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi przyznał jednak, że publikacja ze względów prawnych jest nie do powstrzymania.

We Francji "Mein Kampf" nie jest zakazane, ale książki nie można eksponować w witrynie księgarni czy antykwariatu. Dotąd ukazały się dwa francuskie wydania: w 1934 i 1938 roku. To drugie wydanie było dziełem wydawnictwa Fayard, ukazało się pod tytułem "Moja doktryna" (zamiast "Moja walka") i usunięto wówczas z niego liczne antyfrancuskie ustępy.

Książka, licząca ok. 800 stron, powstała w latach 1924-25, kiedy Hitler odsiadywał w więzieniu w Bawarii karę za nieudany przewrót. AFP pisze, że dziś jest bestsellerem zwłaszcza w Brazylii, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, a także - w wersji cyfrowej - w Stanach Zjednoczonych.

(mal)