W najbliższą sobotę w Newark w New Jersey odbędzie się pogrzeb Whitney Houston. Początkowo informowano, że artystka spocznie niedaleko Atlanty w stanie Georgia, gdzie mieszkała. Gwiazda zmarła 11 lutego. Jej ciało znaleziono w hotelu w Beverly Hills. Do śmierci piosenkarki doprowadziła prawdopodobnie mieszanina lekarstw i alkoholu.

REKLAMA

Rodzina Whitney Houston zdecydowała, że piosenkarka zostanie pochowana na miejscowym cmentarzu w Newark. Jak informuje zza Oceanu nasz korespondent Paweł Żuchowski, trwają właśnie ostanie przygotowywania do ceremonii pogrzebowej. Już wiadomo, że uroczystości pożegnalne rozpoczną się w hali New Prudential Center. Wszystko wskazuje na to, że każdy, kto zechce oddać hołd artystce, będzie się mógł tam pojawić; w hali wystawiona zostanie trumna z ciałem gwiazdy.

Potem zaplanowano mszę pogrzebową w kościele baptystów, gdzie Whitney Houston zaczynała swoją karierę, śpiewając w chórze. Wielu członków tego kościoła pamięta młodą Houston. Ona zawsze była dla mnie mentorem. Śpiewałyśmy razem w chórze, kiedy miałam 8 lat, a ona 14. Śledziłam jej życie, karierę, wszystko - mówiła jedna z kobiet, która przyszła pomodlić się za artystkę.

Przy ogrodzeniu świątyni ludzie zostawiają teraz kwiaty i kartki z osobistymi wyznaniami. Newark to rodzinne miasto piosenkarki. Tam się urodziła 9 sierpnia 1963 roku. Tam mieszkają też jej bliscy.

Whitney Houston prawdopodobnie nie utonęła

Prawdopodobnie to mieszanina lekarstw antydepresyjnych i alkoholu doprowadziła do śmierci Whitney Houston. Jak ujawnił plotkarski portal TMZ, wszystko wskazuje na to, że gwiazda nie utonęła w wannie, bo w czasie sekcji zwłok stwierdzono w płucach zbyt małą ilość wody.

Dokładne wyniki sekcji zwłok poznamy nieprędko. Ogromne znaczenie mają tu badania toksykologiczne, a na ich rezultaty trzeba będzie poczekać sześć lub osiem tygodni.

Wcześniej ujawniono, że w pokoju hotelowym gwiazdy znaleziono przynajmniej trzy rodzaje środków, które stosuje się przy leczeniu depresji. Houston miała za sobą dwa programy odwykowe. Przed laty zażywała kokainę. Teraz wyszło na jaw, że po wyjściu z nałogu przyjmowała silne lekarstwa, które - jak twierdzą plotkarskie portale, powołujące się na przedstawicieli jej najbliższego otoczenia - popijała alkoholem.