Kropki na ekranie termicznym - terroryści czy wieśniacy? Dziennik "Washington Post" ujawnia szczegóły wydania decyzji o zbombardowaniu w Afganistanie skradzionego konwoju z paliwem. Według najnowszych informacji lokalnych władz, w wyniku eksplozji cystern zginęło 125 osób. Znaczna część ofiar to cywile z pobliskiej wioski.

REKLAMA

Według amerykańskiej gazety, niemiecki dowódca podjął decyzję o bombardowaniu na podstawie zdjęć z kamery termowizyjnej, ukazującej kropki - czyli ludzi skupionych wokół cystern - oraz telefonicznych zapewnień afgańskiego informatora, iż są to talibowie.