Przyszłość Wspólnoty Niepodległych Państw będzie przedmiotem obrad przywódców krajów-członków WNP. Jednak do Moskwy przyjadą reprezentanci tylko 8 z 12 państw. Zabraknie przedstawicieli Ukrainy, Gruzji, Armenii i Turkmenistanu.

REKLAMA

Prezydenci Robert Koczarian, Micheil Saakaszwili i Wiktor Juszczenko w ostatniej chwili odwołali swój przyjazd do rosyjskiej stolicy, zaś dożywotni prezydent Turkmenistanu

Saparmurad Nijazow z założenia nie bierze udziału w takich forach.

Spotkanie może być początkiem końca WNP – ostatnimi czasy sens istnienia organizacji utworzonej na gruzach Związku Radzieckiego poddawali w wątpliwość zarówno przywódcy Gruzji, jak i Ukrainy.

Wspólnota podzielona jest na dwa obozy: prozachodni, do którego należą Gruzja, Ukraina,

Azerbejdżan i Mołdawia, oraz prorosyjski obejmujący Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan i Armenia. Oba obozy stworzyły własne organizacje gospodarcze.