Wielkie polowanie w Ohio. Zamknięte zostały wszystkie szkoły, a władze apelują, aby ludzie pozostali w domach. Wszystko po tym jak z farmy dzikich zwierząt w Zanesville, w hrabstwie Muskingum, uciekły wielbłądy, tygrysy, gepardy, wilki i niedźwiedzie.

REKLAMA

Mam niedźwiedzia w ogrodzie - krzyczała wystraszona kobieta, która dzwoniła do lokalnej stacji telewizyjnej. Na żywo opowiadała, jak wielkie zwierzę próbuje dostać się do jej mieszkania. Kolejna osoba zauważyła żyrafę za oknem.

Z prywatnego rezerwatu uciekło przynajmniej 50 zwierząt. Połowę z nich udało się zastrzelić, wciąż trwa obława na kolejne.

Właściciel farmy nie żyje, policja w jednym z budynków znalazła jego ciało.