Deputowany do parlamentu Ukrainy Anton Heraszczenko oskarżył władze Rosji o stworzenie centrum terrorystycznego, które prowadzi działania dywersyjne na terytorium jego kraju. Oświadczył, że wyszkoleni w tym centrum ludzie przygotowywali zamach na jego życie.

REKLAMA

O udaremnionym zamachu na deputowanego informowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która jednak nie ujawniała wówczas jego nazwiska. Podawała jedynie, że zleceniodawcy tego zamachu znajdują się w Rosji, a na Ukrainie aresztowano dwóch ludzi, którzy mieli być jego wykonawcami.

Heraszczenko wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej, na której ogłosił, że według śledczych to samo centrum zorganizowało zamach na dziennikarza Pawła Szeremeta, zabitego w Kijowie w lipcu ubiegłego roku.

Sądząc po śladach, w przygotowaniach do aktu terrorystycznego, którego celem miała być likwidacja mojej osoby, śledczy uważają, że w 99 procentach zabójstwo znanego dziennikarza Pawła Szeremeta było opracowane i zrealizowane przez to samo centrum dywersyjno-terrorystyczne na terytorium Federacji Rosyjskiej - powiedział.

Szef SBU Wasyl Hrycak oświadczył, że deputowany miał być zabity z użyciem bomby, którą zamachowcy zamierzali podłożyć w jego samochodzie. Przy zatrzymanych w piątek niedoszłych sprawcach znaleziono materiały wybuchowe.

Obaj wykonawcy odbywali kary więzienia na Krymie. Stamtąd wyjechali do Rosji i przybyli na Ukrainę z terytorium rosyjskiego - mówił Hrycak. Szef SBU podkreślał, że kierowana przez niego służba uważa, że zatrzymani w Kijowie mężczyźni wciąż powinni być w więzieniu.

Anton Heraszczenko znany jest na Ukrainie ze swych antyrosyjskich poglądów. Prowadzi m.in. projekt internetowy "Myrotworec" (Rozjemca), który dokumentuje przestępstwa popełnione przez wspieranych przez Moskwę bojowników w Donbasie.

Pochodzący z Białorusi Szeremet, znany dziennikarz, który pracował także w Rosji i na Ukrainie, zginął w zamachu w Kijowie 20 lipca. Urodzony w Mińsku Szeremet, autor filmów dokumentalnych i książek, od pięciu lat mieszkał w Kijowie, pracował dla gazety internetowej "Ukraińska Prawda", był też prezenterem radia Wiesti.

Karierę dziennikarską rozpoczął na Białorusi, a jego krytyczne materiały o rządach prezydenta Alaksandra Łukaszenki i konflikt z władzami sprawiły, że wyjechał z tego kraju i przez lata mieszkał w Rosji. Był założycielem opozycyjnego wobec władz w Mińsku portalu internetowego Biełorusskij Partizan.

(az)