169 ze 173 osób udało się uratować ze statku pasażerskiego "Bułgaria", który zatonął na Wołdze - informuje korespondent RMF FM Przemysław Marzec. Mimo sprzecznych informacji, rosyjskie służby potwierdzają na razie śmierć jednej kobiety. Statek płynął do Kazania, stolicy rosyjskiej Republiki Tatarstan

REKLAMA

Pozostałych pasażerów poszukują ratownicy. Wiadomo, że statek zatonął około 3 kilometrów od brzegu, gdzie głębokość rzeki sięga 20 metrów, a jej szerokość 20 kilometrów. Udało się uratować tak wiele osób, ponieważ w pobliżu znajdował się drugi statek, "Arabella", którego załoga ocaliła ponad 80 osób.

"Bułgaria" zatonęła o godz. 13.58 czasu miejscowego (godz. 10.58 czasu polskiego). Jednak w dalszym ciągu nie wiadomo, co było przyczyną tej katastrofy.