Kryzys wygrywa z miłością. Z badań rosyjskich socjologów wynika, że niespełna jedna czwarta ludzi w tym kraju umawia się na randki. Zamiast o uczuciach ludzie wolą myśleć o pieniądzach.

REKLAMA

Pomiędzy ilością pieniędzy w portfelu, a uczuciami istnieje bardzo silny związek. Na randki chodzą ci, którzy oceniają swój status jako wysoki. To bardzo negatywna tendencja, jeżeli chodzi o stosunki międzyludzkie - ocenia rosyjska pani socjolog w rozmowie z korespondentem RMF FM Przemysławem Marcem. Co to oznacza? Wystarczy zapytać przypadkową Rosjankę na ulicy: „Na kogo kobiety zwracają teraz uwagę?” Dziewczyny reagują na samochody. Jeżeli siedzisz w dobrym samochodzie masz szansę kogoś poznać – tłumaczy mieszkanka Moskwy.

Trudno być zaskoczonym skoro z badań wynika, że Rosjanie niezmiennie na pytanie: „Kto rządzi światem?” odpowiadają: „Pieniądze!”.