Dwie rodziny uchodźców, które zostaną przyjęte w Watykanie, zamieszkają blisko papieża. Archiprezbiter bazyliki św. Piotra kardynał Angelo Comastri poinformował, że natychmiast po apelu Franciszka rozpoczęto poszukiwania miejsc dla przybyszów.

REKLAMA

Wczoraj papież zaapelował, by każda parafia, wspólnota zakonna, klasztor i sanktuarium w Europie przyjęły uchodźców. Zapowiedział też, że dwóm rodzinom gościny udzielą już w najbliższych dniach dwie watykańskie parafie, czyli bazylika świętego Piotra i niewielki kościół świętej Anny.

Papież chce, aby do dyspozycji oddano dwa mieszkania w Watykanie, by mogły tam zamieszkać dwie rodziny- wyjaśnił kardynał Comastri. Dodał, że Franciszkowi zależy na tym, aby dzięki obecności za Spiżową Bramą uchodźcy ci mieli zapewnioną na miejscu pomoc medyczną i materialną oraz wszelkie niezbędne wsparcie.

W rozmowie z agencją Ansa hierarcha powiedział, że wkrótce rozstrzygnie się, komu udzielona zostanie gościna. Wskazane zostaną też mieszkania dla nich. Zajmuje się tym specjalny urząd nadzorujący wszystkie liczne watykańskie nieruchomości. Administracja ta przyznaje mieszkania hierarchom kościelnym i pracownikom watykańskich instytucji.

Przewodniczący włoskiego episkopatu kardynał Angelo Bagnasco w reakcji na apel papieża przypomniał, że w całych Włoszech jest 27133 parafii. Jeśli każda z nich przyjęłaby 4-osobową rodzinę, dach nad głową znalazłoby ponad 108 tysięcy osób. Mam nadzieję, że ten plan zostanie zrealizowany. Jest on wprawdzie trochę buchalteryjny, ale ilustruje zarazem, jakie są możliwości w naszym kraju - oświadczył kardynał.

(abs)