Wielotysięczna manifestacja w Turynie upamiętniła ofiary włoskiej mafii. W sobotę, podczas obchodów Dnia Pamięci i Zaangażowania, odczytano nazwiska 1117 osób, które zginęły z rąk organizacji przestępczych.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
21 marca, od dziewięciu lat, obchodzony jest we Włoszech jako Dzień Pamięci i Zaangażowania ku czci ofiar mafii.
W tym dniu, w różnych miastach kraju, organizowane są manifestacje, podczas których uczestnicy oddają hołd ofiarom neapolitańskiej kamorry, sycylijskiej cosa nostry, kalabryjskiej ’ndranghety oraz innych grup przestępczych. Celem tej inicjatywy jest nawoływanie do społecznego sprzeciwu wobec mafii, wsparcie rodzin ofiar oraz promowanie praworządności i odwagi obywatelskiej.
Obchody zostały zainicjowane przez stowarzyszenie Libera, założone przez księdza Luigiego Ciottiego, które od lat walczy z mafią i wspiera jej ofiary. Ksiądz Ciotti, idąc na czele sobotniej demonstracji w stolicy Piemontu, podkreślił znaczenie obywatelskiej odpowiedzialności.
Według organizatorów, w pochodzie uczestniczyło około 50 tysięcy osób, w tym przedstawiciele rodzin ofiar mafii, politycy, liderzy związków zawodowych, uczniowie i studenci.
Podczas pochodu, z głośników rozbrzmiewała muzyka przeplatana odczytywaniem nazwisk niewinnych ofiar mafii.
Podczas wiecu ksiądz Ciotti zaapelował: "Nie można być obywatelami tylko od czasu do czasu, zależnie od emocji, ale trzeba być obywatelami bardziej odpowiedzialnymi". Duchowny wezwał polityków do wypełniania swoich obowiązków, podkreślając, że również obywatele, stowarzyszenia i ruchy społeczne muszą wziąć na siebie część odpowiedzialności.
Jedną z najgroźniejszych chorób pozostaje zrzucanie odpowiedzialności na innych. Ale istnieje też pewien rodzaj rezygnacji, przekonanie, że - tak naprawdę - nic się nigdy nie zmieni. Tymczasem musimy bardziej jednoczyć nasze siły, aby stały się realną mocą - oświadczył.
Idziemy razem, by poruszyć sumienia - mówił Ciotti.