Dziesiątki tysięcy Kubańczyków oraz przywódcy wielu państw Ameryki Łacińskiej i rejonu Karaibów uczestniczą we wtorek wieczorem, czasu lokalnego, na Placu Rewolucji w Hawanie w uroczystościach poświęconych pamięci zmarłego w piątek byłego przywódcy Kuby Fidela Castro.

REKLAMA

W zgromadzeniu biorą udział prezydenci Meksyku, Ekwadoru, Boliwii, Wenezueli, Panamy, RPA i Zimbabwe oraz przywódcy wielu małych państw rejonu Karaibów.

Zgromadzenie rozpoczęło się od odegrania hymnu państwowego Kuby i wyświetlenia na olbrzymim ekranie czarno-białego filmu dokumentalnego ukazującego Castro i jego towarzyszy z okresu walki partyzanckiej z reżimem Fulgencio Batisty.

Wznoszono okrzyki "Niech żyje Rewolucja !" i "Fidel! Fidel!"

Prezydent RPA Jacob Zuma w swym wystąpieniu chwalił zmarłego za jego osiągnięcia w dziedzinie oświaty i ochrony zdrowia na Kubie oraz za jego wsparcie dla walki narodów afrykańskich o niepodległość. Castro będzie pamiętany jako wielki bojownik za ideę, iż ubodzy mają prawo do życia z godnością - powiedział Zuma.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Dziesiątki tysięcy ludzi upamiętniły F. Castro. Wśród nich przywódcy państw

Francuska agencja prasowa AFP podkreśla jednak, że na uroczystości nie przybyła większość przywódców państw zachodnich ani prezydenci Chin, Iranu i Rosji, państw uważanych za "przyjaciół" Kuby.

Jak zauważa agencja Associated Press wielu uczestników uroczystości żałobnych przybyło z własnej inicjatywy, ale tysiące przywieziono w zorganizowanych przez władze grupach. Agencja odnotowuje, że komunistyczne państwo wciąż zatrudnia ok. 80 proc. wszystkich pracowników na Kubie, mimo stałego wzrostu sektora prywatnego pod rządami młodszego brata Fidela, Raula Castro.

Władze - jak informuje AP - zorganizowały setki rozrzuconych po całym kraju miejsc, w których można oddać hołd zmarłemu przywódcy. Apelują też do Kubańczyków aby potwierdzili swoje przywiązanie do socjalizmu i systemu jednopartyjnego.

Według kubańskich mediów urna z prochami Fidela Castro znajduje się obecnie we gmachu Ministerstwa Obrony gdzie w poniedziałek brat zmarłego i członkowie najwyższych władz Partii Komunistycznej oddali mu hołd.

Prochy Castro zostaną przetransportowane do położonego na południu Santiago de Cuba, kolebki kubańskiej rewolucji, która w 1959 roku obaliła rządy Fulgencio Batisty. Tam odbędzie się właściwa uroczystość pogrzebowa. Oczekuje się, że w wielkim pochodzie, który pokona tysiąc kilometrów od środy do soboty, wezmą udział miliony ludzi.

Na czas dziewięciodniowej żałoby narodowej zostały zawieszone "wszystkie działania i imprezy publiczne" - poinformowano. Flagi państwowe w miejscach publicznych zostały opuszczone do połowy masztu. Na ulicach Hawany nie słychać muzyki, częściowo zakazano sprzedaży alkoholu. Po ogłoszeniu informacji o śmierci przywódcy w witrynach wielu sklepów pojawiły się jego portrety.

Fidel Castro zmarł w piątek wieczorem w Hawanie w wieku 90 lat. Na czele komunistycznej Kuby stał przez prawie pół wieku. Bezwzględnie zwalczał swych przeciwników i wszelkie ruchy opozycyjne a zmonopolizowana przez państwo gospodarka stanęła na progu bankructwa. W lutym 2008 roku zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Państwa i przekazał faktyczne sprawowanie władzy swemu młodszemu o pięć lat bratu, Raulowi, który rozpoczął ograniczone próby reform wolnorynkowych.

(az)