Mimo że legalnie wjechali do USA, mogą zostać aresztowani. Chodzi o uchodźców, którzy nie uzyskali statusu stałego rezydenta, czyli tzw. zielonej karty. Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych zobliguje służby imigracyjne do zatrzymywania osób, które po roku pobytu w USA nie złożyły wniosku o uregulowanie statusu.
- Zgodnie z nową polityką administracji Donalda Trumpa, mającą uszczelnić system imigracyjny, uchodźcy będą mogli być przetrzymywani w ośrodkach detencyjnych na czas ponownej weryfikacji ich statusu.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak podaje "New York Times", powołując się na nowe wytyczne Służby ds. Obywatelstwa i Imigracji Stanów Zjednoczonych, uchodźcy po zatrzymaniu zostaną poddani ponownej weryfikacji oraz badaniu zasadności ich wjazdu na terytorium kraju. Z dokumentu wynika, że mogą być oni przetrzymywani w ośrodkach detencyjnych przez "rozsądny okres potrzebny" na ponowne rozpatrzenie ich spraw. Działania te wpisują się w szeroką politykę administracji Donalda Trumpa, zmierzającą do uszczelnienia systemu imigracyjnego i zaostrzenia kryteriów pobytowych.
W styczniu Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych ogłosił przegląd tysięcy spraw uchodźców w Minnesocie, wymagając od nich poddania się nowym przesłuchaniom i sprawdzeniu przeszłości. W efekcie co najmniej 100 osób zostało aresztowanych i przewiezionych do ośrodków w Teksasie. Sędzia federalny nakazał później wstrzymanie tych działań i natychmiastowe zwolnienie zatrzymanych. Interwencja sądu nastąpiła po tym, jak administracja drastycznie ograniczyła roczny limit przyjęć uchodźców – z 125 tys. do zaledwie 7,5 tys. osób.
Nowe wytyczne uchylają standardy z okresu prezydentury Baracka Obamy, według których sam brak złożenia wniosku o stały pobyt w ciągu roku nie był wystarczającą podstawą do aresztowania lub deportacji. Rzecznik Służby ds. Obywatelstwa i Imigracji Stanów Zjednoczonych argumentuje, że agencja jedynie egzekwuje prawo, które nakłada na rząd obowiązek kontroli uchodźców po pierwszym roku ich pobytu.
Sarah Pierce, dyrektor ds. polityki społecznej w think tanku Third Way, ocenia, że interpretacja przepisów jest absurdalna, gdyż uchodźcy mogą ubiegać się o zielone karty dopiero po upływie pełnego roku. Jej zdaniem jedynym celem nowej polityki jest zwiększenie statystyk deportacyjnych. Wskazuje też na to, że zawieszenie rozpatrywania wniosków osób z krajów objętych zakazem wjazdu dodatkowo uniemożliwi im uzyskanie legalnego statusu.
W opinii urzędników administracji restrykcje są niezbędne dla bezpieczeństwa narodowego. Mają one pozwolić na eliminację osób z przeszłością kryminalną oraz wykrywanie oszustw imigracyjnych. Organizacje pomocowe alarmują jednak, że uderza to w ludzi, którzy przeszli już rygorystyczną weryfikację. Laurie Ball Cooper z Międzynarodowego Projektu Pomocy Uchodźcom (IRAP) oskarżyła Waszyngton o próbę terroryzowania społeczności imigrantów i łamanie praw konstytucyjnych. Według danych departamentu bezpieczeństwa USA, tylko w roku fiskalnym 2024 do USA przyjęto ponad 100 tys. uchodźców.