Split, jedno z najpiękniejszych i najchętniej odwiedzanych miast Chorwacji, szykuje się do rewolucji w swoim nocnym życiu. Władze miasta planują wprowadzić nowe, surowe przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu, by powstrzymać falę nocnych imprez, która od lat nie daje spać mieszkańcom.
- Split wprowadza zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach od 20:00 do 6:00 rano.
- Nowe przepisy mają poprawić bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców.
- Zmiany wpisują się w rebranding chorwackiej turystyki - od imprez do rodzinnego wypoczynku.
Split, jedna z pereł chorwackiego wybrzeża i ulubione miejsce wakacyjnych wypadów Polaków, przygotowuje się do wprowadzenia istotnych zmian w przepisach. Już tego lata planowane są nowe restrykcje, które mają ograniczyć nocne imprezy na ulicach miasta. Powodem są skargi mieszkańców na hałas, zakłócanie porządku i niebezpieczne sytuacje wywoływane przez pijanych turystów.
Kluczowym elementem nowych regulacji jest zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 20:00 do 6:00 rano w sklepach spożywczych i monopolowych na wybranych obszarach miasta.
Ograniczenia te nie obejmą jednak klubów i restauracji, co oznacza, że turyści wciąż będą mogli bawić się w licencjonowanych lokalach. Propozycja została już złożona przez radnych miejskich i wszystko wskazuje na to, że nowe przepisy wejdą w życie jeszcze w tym sezonie letnim.
Burmistrz Tomislav Šuta nie wyklucza, że w przyszłości zakaz może objąć kolejne części miasta:
Ograniczenia mogą zostać rozszerzone również na inne części Splitu.
Zmiany w Splitcie to nie tylko reakcja na bieżące problemy, ale także element szerszej strategii rebrandingu chorwackiej turystyki.
W poprzednich latach Split mógł być postrzegany jako 'miejsce imprez’ - zauważa Darijo Šarić, szef agencji wynajmu domów, cytowany przez Euronews.
Chorwacka turystyka aktywnie się rebranduje, aby odejść od tej reputacji, skupiając się zamiast tego na naszym bogatym dziedzictwie kulturowym, naturalnym pięknie i przyjaznym środowisku dla rodzin - dodaje, podkreślając:
Celem jest przeniesienie pijackiego zachowania z ulic do odpowiednich miejsc, zachęcając do odpowiedzialnego picia.
Nowe przepisy w Splicie to kolejny krok w walce z nieodpowiedzialnym zachowaniem turystów, które od kilku lat jest coraz większym problemem w największych chorwackich kurortach. Chorwacja już wcześniej wprowadziła szereg przepisów, które mają zapobiegać wybrykom, awanturom i zakłócaniu porządku publicznego.
W centrach miast takich jak Split czy Dubrownik można otrzymać mandat sięgający nawet 700 euro za picie alkoholu w miejscach publicznych, oddawanie moczu, wymiotowanie czy chodzenie bez koszulki lub w stroju kąpielowym. Jeszcze wyższe kary, do 4000 euro, grożą za poważniejsze naruszenia, takie jak bójki, krzyki czy pijackie wybryki.
Warto przypomnieć, że już w zeszłym roku podobne kroki podjęła wyspa Hvar - znana z nocnego życia i głośnych imprez. Władze miasta zdecydowały się ograniczyć hałas do 85 decybeli, co mocno wpłynęło na działalność klubów i restauracji w sezonie letnim. Nowe przepisy spotkały się z mieszanymi reakcjami, ale wyraźnie poprawiły komfort życia mieszkańców i zmniejszyły liczbę skarg.