TIR-owcy protestują przeciwko podwyżkom cen paliwa i żądają wsparcia finansowego od rządu. Ponad trzy tysiące ciężarówek blokuje autostrady oraz drogi dojazdowe do miast i lotnisk w różnych częściach kraju. We francuskiej stolicy do tej akcji przyłączyli się również kierowcy prywatnych karetek pogotowia.

REKLAMA

Blisko tysiąc karetek otoczyło gmach ministerstwa zdrowia. Kierowcy żądają negocjacji z ministrem. Do protestu przyłączyli się również w wielu regionach taksówkarze. Obecnie zablokowana jest m.in. część paryskiej obwodnicy, drogi dojazdowe do Marsylii, Lyonu, Tuluzy, Bordeaux, Dijon i Caen oraz lotnisko w Nicei i centrum Lille na północy kraju.

Długie kolumny pojazdów poruszają się w ślimaczym tempie, powodując gigantyczne korki. Związkowcy grożą, że jeżeli dzisiejsza fala blokad nie przyniesie rezultatów, to w najbliższych dniach wstrzymane zostaną dostawy żywności do dużych miast.