Donald Trump ostro skrytykował kierunek, w jakim zmierza Europa, zarzucając jej utratę tożsamości i nadmierne uleganie tzw. kulturze woke. Podczas piątkowej konferencji prasowej podkreślił jednak, że nie wszystkie państwa Starego Kontynentu podążają tą samą drogą - jako przykłady krajów opierających się tym zmianom wymienił Polskę, Węgry, Czechy i Słowację.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Chcę, żeby Europa się wzmocniła. Europa stała się woke. Europa jest nie do poznania - oświadczył Donald Trump na piątkowej konferencji prasowej, odpowiadając na pytania o relacje z Europą w obliczu unieważnienia przez Sąd Najwyższy większości wprowadzonych przez niego ceł.
Wyjaśnijmy, że tzw. woke culture, to kultura wzmacniania świadomości i wrażliwości społecznej, m.in. na kwestie rasowe i prawa mniejszości seksualnych (od ang. woke - przebudzony).
Prezydent USA zaznaczył, że nie dotyczy to wszystkich krajów. Spójrzcie na Węgry, na Polskę, Czechy, Słowację... Są kraje, które poszły zupełnie w drugą stronę - dodał.
Europa musi być silna, a ona staje się miękka i nie do poznania. Jedziesz do niektórych krajów. Nie chcę mówić konkretnie, ale myślę, że wszyscy wiedzą, o czym mówię. I są one nie do poznania. Stają się przejęte przez ekologów. Wiatraki niszczą ich pola, piękne łąki i oceany. Płacą fortunę - powiedział.
Europa musi zmądrzeć. Zabiją ją dwie rzeczy: energia i imigracja - oświadczył prezydent Stanów Zjednoczonych.