Polski robotnik zginął w należącej do PKN Orlen rafinerii w Możejkach na Litwie. Według wstępnych ustaleń, przyczyną śmierci nie był wypadek. Mężczyzna po prostu nagle się przewrócił i stracił przytomność. Mimo podjętej reanimacji, nie udało się go uratować - powiedział rzecznik PKN Orlen.

REKLAMA

Rafineria powołała specjalną komisję do zbadania okoliczności i przyczyn śmierci Polaka.

Jest to już trzeci w ciągu miesiąca śmiertelny wypadek wśród Polaków pracujących w Możejkach. W dwóch poprzednich przypadkach, śmierć nastąpiła w wyniku zawałów serca.

Zatrudniani Możejkach robotnicy mają obowiązek posiadania zaświadczeń lekarskich o stanie zdrowia.

W rafinerii trwa obecnie się remont, wymieniana jest część urządzeń. Przy pracach zatrudnionych jest około 4 tys. robotników, z tego ponad 2 tys. z Polski.