Tysiące ton śmieci, które zalegają na ulicach Lwowa, mogą doprowadzić do fali zachorowań na infekcje żołądkowe - ostrzegł szef wydziału opieki zdrowotnej lwowskiej rady miejskiej Wołodymyr Zub.

REKLAMA

Liczący ponad 720 tys. mieszkańców Lwów zmaga się z problemami śmieci od połowy 2016 roku, kiedy zamknięto jego główne wysypisko. Obecnie z miasta trzeba wywieźć ok. 8,5 tys. ton odpadów. Mer Andrij Sadowy mówi o śmieciowej blokadzie Lwowa, o którą oskarża władze w Kijowie.

Muszę oświadczyć, że w mieście istnieje niezwykle wysokie ryzyko fali zachorowań na infekcje jelitowe. Jeśli nie zapewnimy regularnego i stałego wywozu śmieci, możemy mieć do czynienia z bardzo nieprzyjemnymi następstwami związanymi ze zdrowiem mieszkańców Lwowa - mówił Zub, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Sytuacja sanitarna wokół lwowskich śmieci pogarsza się wraz ze wzrostem temperatury powietrza. Lokalne media piszą, że w kilku dzielnicach zdesperowani mieszkańcy zablokowali ulice, domagając się rozwiązania tego problemu. W centrum Lwowa jest on raczej niewidoczny; gorsza sytuacja panuje na obrzeżach miasta, gdzie tworzą się hałdy z workami z odpadami.

W poniedziałek Sadowy napisał na Facebooku, że apele o pomoc, które kierowane są w tej sprawie do rządu i prezydenta, są ignorowane. Przypomniał, że lwowski ratusz niejednokrotnie zwracał się do Kijowa o ogłoszenie miasta strefą nadzwyczajnej sytuacji ekologicznej.

Sadowy oświadczył także, że w sobotę policja zatrzymała i starała się zawrócić do Lwowa ciężarówki ze śmieciami, które miały wszelkie dokumenty niezbędne do ich wywozu. Sądzę, że doskonale wyjaśnia to milczenie władz centralnych w odpowiedzi na prośby Lwowa o pomoc - podkreślił mer Lwowa.

Sadowy, który jest przywódcą parlamentarnej partii Samopomoc, zwrócił się także w poniedziałek do premiera Wołodymyra Hrojsmana. Proszę przestać słuchać doradców politycznych, którzy mówią panu o jakichś rankingach Sadowego. W tej sytuacji nie wygra nikt! Bawicie się życiem i zdrowiem prawdziwych ludzi, a nie wykresami w rankingach. Kierowany przez was system ma dostatecznie dużo instrumentów walki ze mną, które już aktywnie wykorzystujecie. Nie ruszajcie ludzi! - napisał w blogu w gazecie internetowej "Ukrainska Prawda".

Również w poniedziałek w związku z sytuacją we Lwowie szef frakcji parlamentarnej Samopomocy Ołeh Bereziuk ogłosił protest głodowy, który zamierza prowadzić do czasu rozwiązania problemu przed siedzibą administracji prezydenta Petra Poroszenki.

Do połowy 2016 roku śmieci ze Lwowa wywożono na wysypisko podmiejskie w Grzybowicach, które zostało wówczas zamknięte po pożarze i osunięciu się hałdy odpadów, w wyniku czego zginęły trzy osoby. Od tego czasu miasto nie znalazło miejsca na nowe wysypisko i zakład przerabiania śmieci.

(az)