Włoski minister kultury podjął decyzję o natychmiastowym zamknięciu przynajmniej na dwa lata słynnego Złotego Domu Nerona. Przesiąknięte obfitymi opadami deszczu ruiny zagrażają bezpieczeństwu zwiedzających.

REKLAMA

Domus Aurea kiedyś ociekał złotem. Był to olbrzymi kompleks antycznych sal bankietowych i dziedzińców, którymi cieszyli się Neron i mieszkańcy Rzymu. W antycznych murach pełnych kolorowych marmurów, ornamentów i złoceń, inspiracji dla swojej sztuki oszukiwali później Michał Anioł i Rafael. Teraz niewiele po tej świetności zostało, ale zabytek wciąż robi wrażenie. Niestety od dzisiaj można oglądać go tylko z zewnątrz.

Wierzę, że to słuszna decyzja. Wystarczy zobaczyć jak bardzo przesiąknięty jest wodą. zamknięcie go to była jedyna rzecz, którą można było zrobić - mówił korespondentce RMF jeden z mieszkańców Rzymu. Ale mieszkańcy pobliskich domów mają za złe władzom

miasta, że zaniedbały zabytek.

Słyszałam, że to miejsce odwiedza dziennie tysiąc osób. Pieniądze więc są. Ale nie można ich wkładać do kieszeni, tylko naprawiać co trzeba - dodaje inny.

Kłopot w tym, że na renowację Złotego Domu wpływy z biletów to zdecydowanie za mało. A włoski rząd nie kwapi się, by dokładać do interesu, tylko z roku na rok tnie wydatki na kulturę. Decyzję ministra kultury o zamknięciu Domus Aurea można więc potraktować także jako protest przeciwko budżetowemu skąpstwu.