​Przed konklawe w 2013 roku Benedykt XVI, który ustąpił wtedy z urzędu, poprosił kardynała Jorge Bergoglio, by w razie wyboru uszanował decyzję kardynałów. Ujawniła to siostra papieża Franciszka, Maria Elena Bergoglio. Słowa siostry papieża przytoczono w wydanej we Włoszech książce o nim "Inny Franciszek", której autorką jest watykanistka Deborah Castellano Lubov.

REKLAMA

W tomie tym znalazła się następująca wypowiedź Marii Eleny Bergoglio o jej bracie dotycząca historycznych wydarzeń z 2013 roku: Jorge "poleciał do Rzymu już 26 lutego, by być obecnym w chwili rezygnacji z urzędu" Benedykta XVI.

Przywołując pożegnalną audiencję dla Kolegium Kardynalskiego tuż przed abdykacją, dodała: Kiedy kardynałowie ustawili się w kolejce do ustępującego papieża Benedykta XVI, on powiedział do Jorge: "Jesteś mi winien posłuszeństwo. Jeśli zostaniesz wybrany, musisz to przyjąć".

Przed konklawe w 2013 roku kardynał Bergoglio nie był wymieniany wśród faworytów. Był jednym z nich w 2005 roku, po śmierci Jana Pawła II, gdy wybrano kard. Josepha Ratzingera.

Siostra papieża opowiedziała też, że jej brat po ukończeniu szkoły średniej wyjawił matce, że chce zostać lekarzem. Dostał też wtedy osobny pokój w domu, żeby mógł uczyć się spokojnie. Potem, jak wspomina siostra, matka znalazła tam książki filozoficzne, teologiczne i do łaciny. Jorge, czemu mnie okłamałeś? - zapytała matka.

Mamo, nie okłamałem cię, chciałbym studiować medycynę dusz - dodał przyszły papież, którego słowa przytoczono w książce, zawierającej relacje i wspomnienia osób z otoczenia Franciszka i jego krewnych.

W tomie jest też wypowiedź prefekta Domu Papieskiego, współpracownika obu papieży arcybiskupa Georga Gaensweina. To oczywiste i wszyscy mogą to dostrzec, jak media są dobrze nastawione do papieża Franciszka, podczas gdy nie było tak wobec papieża Benedykta, ale nie należy przykładać do tego nadmiernej wagi - stwierdził.

Media nie są parametrem, którym mierzy się działalność następcy świętego Piotra - oświadczył abp Gaenswein.

Podkreślił następnie: "Papież Franciszek jest człowiekiem medialnym, który potrafi komunikować się wykonując nieoczekiwane i zaskakujące gesty, przyciągające uwagę środków przekazu".

Benedykt XVI nie ma tej zalety, jego darem jest wzorcowe tłumaczenie spraw, gdy pisze i mówi - ocenił.

Abp Gaenswein ujawnił także, że kiedyś Franciszek wyznał mu, nawiązując do swej wypowiedzi w czasie konferencji prasowej w samolocie: Dzisiaj powiedziałem nieco mocną rzecz. Mówiłem o papieżu Benedykcie jako mądrym dziadku, którego ma się w domu. Mam nadzieję, że się nie obrazi.

(ph)