Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował, że władze Węgier zatrzymały siedmiu obywateli Ukrainy, pracowników banku OszczadbankSA, którzy przewozili gotówkę na trasie Austria–Ukraina. Według Sybihy Ukraińcy zostali "wzięci za zakładników", a przewożone przez nich pieniądze "ukradzione". Stan zdrowia zatrzymanych pozostaje nieznany.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Szef ukraińskiej dyplomacji ostro skomentował działania Budapesztu, nazywając je "terroryzmem państwowym i wymuszeniem".

"Tych siedmiu Ukraińców to pracownicy państwowego Oszczadbanku, którzy obsługiwali dwa bankowe pojazdy przewożące gotówkę między Austrią a Ukrainą w ramach regularnych usług między bankami państwowymi" - napisał Sybiha.

Today in Budapest, Hungarian authorities took seven Ukrainian citizens hostage. The reasons are still unknown, as well as their current well-being, or the possibility of contacting them.These seven Ukrainians are employees of state-owned Oschadbank, who were operating two bank...

andrii_sybihaMarch 5, 2026

Odniósł się przy tym do wcześniejszych zapowiedzi premiera Węgier Viktora Orbána dotyczących wywarcia presji na Kijów w sprawie wznowienia przesyłu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń.

"Jeśli to jest ta siła, o której mówił dziś premier Viktor Orban, to jest to siła grupy przestępczej. To terroryzm państwowy i wymuszenia" - napisał Sybiha.

Rurociąg został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku. Ukraina twierdzi, że trwa jego naprawa, natomiast Węgry zarzucają Kijowowi celowe wstrzymywanie tranzytu.

Ukraina wystosowała oficjalną notę z żądaniem natychmiastowego uwolnienia swoich obywateli i zapowiedziała zwrócenie się do Unii Europejskiej o jednoznaczną ocenę działań Węgier jako "wzięcia zakładników i rozboju".

W odpowiedzi na wstrzymanie dostaw ropy przez Ukrainę, Węgry i Słowacja uruchomiły swoje strategiczne rezerwy surowca i wstrzymały dostawy oleju napędowego na Ukrainę. Słowacja zawiesiła także eksport energii elektrycznej, a Węgry zagroziły podobnym krokiem. Budapeszt zapowiedział również blokowanie kolejnego pakietu sankcji UE wobec Rosji oraz unijnej pożyczki 90 mld euro dla Kijowa do czasu wznowienia przesyłu ropy.