Kongresowi USA nie udało się przyjąć budżetu do końca 30 stycznia. W sobotę 31 stycznia w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się więc częściowy shutdown. Politycy liczą na to, że paraliż rządu zakończy się na początku przyszłego tygodnia. To już drugi shutdown w obecnej kadencji Trumpa po rekordowym 43-dniowym całkowitym paraliżu państwa trwającym od października do połowy listopada ubiegłego roku.

REKLAMA

  • Shutdown dotyczy głównie Pentagonu oraz kilku resortów - m. in. transportu, zdrowia czy edukacji.
  • Pracownicy mogą mieć przymusowe urlopy bezpłatne lub pracować bez wynagrodzenia do czasu podpisania budżetu.
  • Lotniska działają normalnie, ale dłuższy shutdown może powodować opóźnienia lotów i długie kolejki.
  • Służby imigracyjne ICE i Border Patrol pracują mimo shutdownu. Dlaczego? O tym poniżej.
  • Bądź na bieżąco. Więcej najnowszych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

USA: O północy zaczął się częściowy shutdown

W piątek Senat przegłosował projekt budżetu, obejmujący środki dla wielu agencji federalnych, lecz pakiet czeka jeszcze na przyjęcie przez Izbę Reprezentantów, która ma wznowić obrady w poniedziałek. Paraliż będzie trwał, dopóki dokument nie zostanie podpisany przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Republikanie i demokraci przekazali mediom, że mają nadzieję, że dojdzie do tego na początku przyszłego tygodnia.

Obecny shutdown - w przeciwieństwie do tego z minionej jesieni - nie obejmuje jednak całego rządu federalnego. Dotyczy Pentagonu oraz resortów transportu, mieszkalnictwa, zdrowia, edukacji i pracy, a także resortu bezpieczeństwa krajowego (DHS). Środki dla tych ministerstw są bowiem przewidziane w budżecie, który czeka na przyjęcie przez Izbę. Finansowanie dla DHS zostało przedłużone na dwa tygodnie, natomiast budżet dla pozostałych resortów - do września, czyli do końca obecnego roku fiskalnego.

W związku z shutdownem pracownicy wymienionych resortów mogą zostać odesłani na przymusowe, bezpłatne urlopy albo będą pracować bez wynagrodzeń (zostaną im wypłacone w późniejszym terminie).

Osoby zatrudnione w kontroli lotów i Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) będą pracować, więc nie są spodziewane utrudnienia w transporcie lotniczym. Jeśli jednak paraliż rządowy będzie się przedłużać, pasażerowie będą musieli się liczyć z tym, że na lotniskach mogą być długie kolejki i opóźnienia. Żołnierze pełniący czynną służbę są uważani za pracowników niezbędnych i muszą kontynuować pracę podczas shutdownu.

Shutdown nie wpłynie na działania ICE

Media zaznaczają, że shutdown nie wpłynie raczej na działania służby imigracyjnej ICE i straży granicznej Border Patrol w Minneapolis i innych częściach kraju. Według źródła stacji NBC News pracownicy ICE mają kontynuować swoje obowiązki, lecz nie otrzymają za to wynagrodzenia. Poza tym, nawet mimo shutdownu, ICE może dalej funkcjonować dzięki środkom, które przewidziano dla tego urzędu w tzw. "jednej wielkiej, pięknej ustawie budżetowej" Donalda Trumpa.