W Kolumbii odbyła się pierwsza rozprawa w wirtualnym świecie metaverse. Sędzia, prawnicy oraz przesłuchiwane osoby pojawiły się na animowanej sali sądowej jako awatary. Czy to przyszłość sądownictwa? Zdania na ten temat są podzielone.

REKLAMA

Czym jest metaverse? Mówi się, że to nowa wizja internetu, bazująca na wirtualnym świecie 3D, który nie ma granic, w którym każdy może się spotykać. Wielkim fanem takiego otwartego świata jest właściciel Facebooka Mark Zuckerberg, który chce, aby wszystkie społeczności znalazły swoje miejsce w metaverse. Jak wejść do metaverse? Trzeba mieć oczywiście gogle VR oraz dostęp np. do platformy Horizon Workrooms od Meta. W metaverse każdy ma swój awatar, można tam znaleźć obiekty, które znamy z realnego życia - sklepy, restauracje, muzea. Może to być też świat dowolnie wykreowany.

Pierwsza rozprawa sądowa w Metaverse

Sąd w Kolumbii postanowił zobaczyć, jak metaverse sprawdzi się jako miejsce rozprawy sądowej. W połowie lutego w sądzie kolumbijskiego departamentu Magdalena odbyła się dwugodzinna rozprawa, która dotyczyła sporu drogowego. Sędzia Maria Quinones pojawiła się tam jako awatar, ubrana w czarną togę. Na wirtualnej sali byli też prawnicy i oczywiście uczestnicy sporu.

Po rozprawie sędzia skomentowała, że taka rozprawa w metaverse wydawała jej się bardziej realna niż przez komunikatory wideo jak Zoom. W przypadku przesłuchiwania przed ekranem zdarza się, że osoby wyłączają kamery. W tym przypadku, po części widać ich zachowanie.

Cała dwugodzinna rozprawa była transmitowana na YouTube. Po komentarzach widać, że nie wszystkim taka forma przedstawienia sądu odpowiada. Pojawiły się m.in. opinie, że przedstawienie sędziego jako animowanego awatara ośmiesza sądownictwo. Nawet eksperci od IT są sceptyczni.

"To jak strzelać do muchy z armaty"

Mam nadzieję, że to nie będzie przyszłość, bo do muchy też można strzelać z armaty, ale trzeba się zastanowić w jakim celu. To na razie ciekawostka, którą na pewno wykorzysta sama Meta, która inwestuje ogromne pieniądze w metaverse. Wszelkie ułatwienia dostępu do urzędów, jakiś instytucji będą na pewno się rozwijały, ale w tym przypadku mamy duży próg wejścia. Tutaj już nie wystarczy laptop, komputer z kamerą czy telefon. Trzeba mieć gogle VR - mówi Paweł Harajda, specjalista z branży IT.

W metaverse inwestowane są duże pieniądze, ale jeszcze nie można powiedzieć, która branża zyska na tym najwięcej. Mówi się, że metaverse będzie miejscem do robienia zakupów, organizowania wielkich targów, które będziemy mogli odwiedzać siedząc w domu. To może być też nowa forma zwiedzania muzeów, zabytków czy uczestniczenia w koncertach gwiazd. Ostatnio firma Ericsson przeprowadziła w metaverse szkolenia dla swoich partnerów biznesowych. W ocenie, osób, które wzięły w nich udział, takie warsztaty były ciekawsze niż tradycyjne spotkanie na Zoom czy Teams i więcej można było z nich zapamiętać.

Metaverse może w przyszłości stać się naszą codziennością

Rozprawa w tym wirtualnym otoczeniu to na razie ciekawostka, rzadkość. Opinię o takim wykorzystaniu tej wirtualnej platformy kształtuje również stereotypowe postrzeganie gier wideo, ponieważ grafika i animacje kojarzą się właśnie z takimi grami, w dodatku raczej starszymi. Takimi, które wychodzą z obiegu. Technika, powszechność i skojarzenia będą przez jeszcze jakiś czas przeszkodami do upowszechnienia tego zastosowania metaverse. Nie będzie tak jednak w nieskończoność. Kiedyś nie ufaliśmy też przecież sklepom internetowym, a teraz nie wyobrażamy sobie bez nich życia - mówi medioznawca dr Miłosz Babecki z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Czy Metaverse będzie przyszłością? Tego nie wiadomo, ale na pewno wiele firm będzie śledziło rozwój, aby w razie potrzeby szybko dołączyć swój biznes do wirtualnego świata.