Sąd w Mińsku odrzucił odwołanie współpracownika Alesia Bialackiego i działacza Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna". Walancin Stefanowicz protestował przeciwko decyzji inspekcji podatkowej o nałożeniu na białoruskiego działacza grzywny w wys. 4,75 mln rubli białoruskich (1600 zł).

REKLAMA

Stefanowicz powiedział dziennikarzom, że złoży apelację od orzeczenia sądu. Inspekcja nałożyła na niego karę za wykroczenie administracyjne, uznając, że nie wskazał sumy dochodów podlegających opodatkowaniu w latach 2009-2010. Inspekcja podała przy tym, że chce odzyskać od niego całą kwotę podatków wraz z odsetkami - łącznie ponad 43,47 mln rubli (16,8 tys. złotych).

Stefanowicz, podobnie jak skazany niedawno na 4,5 roku kolonii karnej Bialacki, szef "Wiasny", miał konta za granicą. Według "Wiasny" były na nich sumy przekazywane przez fundacje zagraniczne na działalność organizacji, w tym na pomoc osobom prześladowanym na Białorusi z przyczyn politycznych.

Dane o koncie Stefanowicza przekazała białoruskim służbom Litwa.