Rada Minneapolis w piątek jednogłośnie zatwierdziła ugodę w wysokości 27 milionów dolarów z rodziną George'a Floyda, którego śmierć podczas aresztowania przez policję w zeszłym roku wstrząsnęła Stanami Zjednoczonymi.

REKLAMA

Żadna kwota pieniędzy nie jest w stanie poradzić sobie z intensywnym bólem lub traumą spowodowanymi tą śmiercią rodzinie George'a Floyda i mieszkańcom naszego miasta - powiedziała przewodnicząca rady Lisa Bender.

Na konferencji prasowej, brat Floyda, Philonise Floyd, powiedział dziennikarzom:Chociaż mojego brata tu nie ma, jest tu ze mną jego serce. Gdybym mógł go odzyskać, oddałbym to wszystko. Floyd, zmarł 25 maja 2020 roku po zatrzymaniu na podstawie podejrzenia próby wykorzystania sfałszowanego 20-dolarowego rachunku w supermarkecie.

W czwartek sędzia hrabstwa Hennepin Peter Cahill przywrócił oskarżenie o morderstwo trzeciego stopnia przeciwko policjantowi Derekowi Chauvinowi. Proces ma rozpocząć się 29 marca. Wraz z Chauvinem, przed sądem staną trzej inni byli policjanci, którzy uczestniczyli w aresztowaniu Floyda - Thomas Lane, J. Alexander Kueng i Tou Thao - im również postawiono zarzuty karne.Wszyscy czterej są zwolnieni za kaucją

Tragiczna interwencja

Tragiczne wydarzenia zapoczątkowało zgłoszenie o fałszywym banknocie 20-dolarowym, którym George Floyd miał zapłacić za paczkę papierosów. Policję zawiadomił młody pracownik sklepu spożywczego w Minneapolis. Powiedział, że zażądał od Floyda zwrotu papierosów, ale "on nie chce tego zrobić". Twierdził, że 46-latek wygląda na pijanego i nie panuje nad sobą.

O 20:08 na miejscu zjawiło się dwóch policjantów. Początkowo George Floyd został umieszczony, wraz z dwoma innymi ludźmi, w zaparkowanym w pobliżu radiowozie. Po chwili jednak jeden z funkcjonariuszy, Thomas Lane wyciągnął go z samochodu i skuł kajdankami. Poinformował go, że został aresztowany za "posłużenie się sfałszowanymi pieniędzmi". Policjanci próbowali umieścić Floyda w samochodzie, ten upadł twarzą do ziemię, skuty kajdankami. To wtedy Derek Chauvin ukląkł lewym kolanem na szyi 46-latka i przycisnął ją do ziemi.

Nie mogę oddychać - powtarzał George Floyd. Chauvin nie reagował. Przyciskał Floyda kolanem do ziemi przez 8 minut i 46 sekund.

Po mniej więcej 6 minutach 46-latek zamilkł, przestał reagować. O godzinie 20:27 Derek Chauvin zdjął kolano z szyi George’a Floyda. Nieruchomego 46-latka umieszczono na noszach, karetka zabrała go do szpitala.

Około godziny później poinformowano, że George Floyd nie żyje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sprawa George'a Floyda. Derek Chauvin oskarżony o morderstwo trzeciego stopnia