Gwiazdor reprezentacji Brazylii i Manchesteru City Robinho trafił do aresztu pod zarzutem gwałtu na 18-letniej kobiecie. Do zdarzenia miało dojść 14 stycznia w nocnym klubie w Leeds.

REKLAMA

25-letni Robinho, który kilka miesięcy temu przeniósł się z Realu Madryt do Manchesteru City (brytyjskie media podają, że zarabia 160 tysięcy funtów tygodniowo), nie przyznał się do winy i jednocześnie zobowiązał do współpracy z policją. Wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji.

Niedawno angielski klub miał inny problem z brazylijskim piłkarzem. Robinho opuścił bez pozwolenia zgrupowanie na Teneryfie i poleciał do ojczyzny. Wyjaśnił, że powodem były ważne sprawy rodzinne. Menedżer Manchesteru City Mark Hughes nałożył na niego karę w wysokości 320 tys. funtów.