Prezydent USA George W. Bush stracił kolejnego bliskiego współpracownika. Ze stanowiska zrezygnował amerykański ambasador przy ONZ, John Bolton.

REKLAMA

Przyjąłem rezygnację ambasadora Johna Boltona. Nie jestem z tego powodu zadowolony – zastrzegł amerykański przywódca.

Bolton dostał stanowisko w specjalnym trybie. W sierpniu ubiegłego roku prezydent wykorzystał fakt, że kongresmani i senatorowie wyjechali na wakacje.

Ta tymczasowa nominacja wygasa w przyszłym miesiącu, a senatorowie - nawet z Partii Republikańskiej - zapowiadali, że Bolton musi odejść.