Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej z żądaniem, by ta zmusiła uczestników projektu Gazociąg Północny do zmiany uzgodnionej już trasy tej magistrali - informuje "Kommiersant", powołując się na premiera Rosji Władimira Putina. Rosyjski dziennik wyjaśnia, że rurociąg będzie przebiegać pod jednym z polskich torów wodnych, prowadzących do Szczecina.
"Kommiersant" podaje, że o stanowisku Polski Putin opowiedział wysłannikowi gazety podczas wizyty na statku "Solitaire" układającym w Zatoce Fińskiej tę rurę. Według dziennika, szef rządu Rosji oświadczył, że Polacy nieoczekiwanie zwrócili się do Niemiec o zajęcie się sprawą, która - jak się wydawało - była rozwiązana i uzgodniona.
Chodzi o to, że niedaleko od wejścia do portu w polskim Szczecinie gazociąg Nord Stream przecina dwa tory wodne - polski i niemiecki. Polski o głębokości 13,5 metra i niemiecki - 9 metrów. Oba przebiegają przez wody terytorialne Niemiec. Magistrala ma być ułożona na głębokości 2,5 metra. Jest to zgodna z europejskimi standardami poduszka bezpieczeństwa - przekazuje "Kommiersant" słowa Putina. I nagle Polacy oznajmili teraz, że gazociąg powinien przechodzić na znacznie większej głębokości, niż zakładano, gdyż oni w przyszłości zamierzają pogłębić swój port i puścić swoim torem wodnym większe statki. Wcześniej o takich zamiarach nie informowali - relacjonuje dziennik.
Dziennikarz "Kommiersanta" zapytał Putina, czy ma to jakiś związek ze sprawą Ahmeda Zakajewa. Szef rosyjskiego rządu - jak podaje gazeta - odpowiedział z uśmiechem: Nie! Po prostu chcieli otrzymać nasz tranzyt. (…) Jest oczywiste, że mimo wszystko przejdziemy. Putin wyznał również, że zbudowanie gazociągu Nord Stream było jego marzeniem.
Gazociąg będzie się zaczynać od tłoczni Portowaja koło Wyborga, a kończyć w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Rura będzie przebiegała przez wody terytorialne bądź wyłączne strefy ekonomiczne Rosji, Finlandii, Szwecji, Danii i Niemiec.
Pierwsza nitka magistrali ma być gotowa w maju 2011 roku. Wtedy rozpocznie się układanie drugiej nitki. Do eksploatacji ma być przekazana w 2012 roku. Pierwszy gaz Gazociągiem Północnym powinien popłynąć we wrześniu 2011 roku.
Budowa morskiego odcinka magistrali pochłonie 8,8 miliarda euro. Gaz do Nord Stream będzie dostarczany układanym równolegle gazociągiem Griazowiec-Wyborg. Jego budowa będzie kosztowała ok. 8 miliardów euro. Koszty nowych gazociągów na terytorium Niemiec, potrzebnych do odbioru paliwa z bałtyckiej rury, szacowane są na 2 miliardy euro.
Spółka Nord Stream kontrolowana jest przez rosyjski Gazprom, który posiada w niej 51 procent udziałów. Po 15,5 proc. należy do niemieckich E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall, a po 9 proc. - do holenderskiego Gasunie i francuskiego GdF.